English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Czy umowy terminowe są rzeczywiście elementem flexicurity

08-12-2011

8 grudnia w siedzibie Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się, organizowana w ramach cyklu „Czwartki na Brukselskiej”, debata „Czy umowy terminowe rzeczywiście są elementem flexicurity”. Spotkanie otworzył Wiceprezydent Pracodawców RP, Janusz Pietkiewicz.

 

Podczas spotkania, które moderowała dr mecenas Monika Gładoch, eksperci dyskutowali m.in. o stworzeniu odpowiedniego otoczenia prawnego, które umożliwi pracodawcom utrzymanie i tworzenie nowych miejsc pracy w dynamicznie zmieniających się warunkach ekonomicznych. Zdaniem Pracodawców RP polska gospodarka potrzebuje elastyczności, a najbardziej małe i średnie przedsiębiorstwa, które stanowią około 90 proc. polskich firm.

 

W obliczu ciągłych zmian ekonomiczno-gospodarczych pracodawcy coraz częściej korzystają z elastycznych form zatrudnienia. - Niestety, obowiązujące regulacje hamują rozwój nowych form zatrudnienia - podkreślali eksperci Pracodawców RP. Ich zdaniem takiego stanu rzeczy należy upatrywać przede wszystkim w często anachronicznych przepisach kodeksu pracy, a przede wszystkim w niezrozumiałej i zawiłej regulacji o czasie pracy. Ponadto nasze prawo utrudnia stosowanie popularnych na Zachodzie nowoczesnych systemów organizacji pracy, takich jak job-sharing, czyli dzielenie miejsc pracy, czy elastyczny czas pracy - flextime. Prawo pracy nie może „tkwić” w poprzednim ustroju, ale musi wychodzić naprzeciw oczekiwaniom nowoczesnego rynku pracy.

 

Do elastycznych form zatrudnienia zaliczane są też, tak krytykowane w ostatnim czasie umowy terminowe. Warto korzystać z orzecznictwa sądowego, w którym zawarte są wskazówki, jak należy postrzegać umowy terminowe. - Zdaniem Sądu Najwyższego umowy na czas określony są jedną z umów przewidzianych w Kodeksie pracy, którą strony mają prawo swobodnie wybrać i stosować zgodnie z jej celem – przypominali eksperci Pracodawców RP.

 

Skąd więc obawy przed wprowadzeniem form zatrudnienia, które od dawna funkcjonują w krajach Europy Zachodniej? Zdaniem Pracodawców RP sytuacja taka może wynikać ze strachu przed tym, co nieznane na polskim rynku pracy. Strach nie może jednak stanowić bariery przed wdrażaniem nowych i efektywnych form zatrudnienia.

 

Zdaniem profesora Jerzego Wratnego z Instytutu Nauk Prawnych, umowy terminowe trudno ocenić jednoznacznie. – Z jednej strony są jak najbardziej pożądane, z drugiej zaś rodzą patologie, bo tak można nazwać np. proponowanie umów na wiele lat. To jest oczywiście korzystne dla pracodawcy, bowiem może rozwiązać taką umowę w zaledwie dwa tygodnie. Trudno się więc dziwić, że w Polsce ta forma zatrudnienia jest tak popularna – przypomina profesor. Z drugiej strony wskazał na przesłanki do stosowania tego typu umów. Są nimi m.in. specyficzny rodzaj wykonywanej pracy, czas na sprawdzenie kwalifikacji nowo zatrudnionej osoby czy też preferencje samego pracownika, który nie chce się wiązać z firma na wiele lat. Profesor Wratny jako przykład podał… samego siebie.

 

Paweł Smigielski, ekspert OPZZ podkreślił, że umowy terminowe są jak najbardziej potrzebne, ale już ich stosowanie określił mianem patologii. – Na moje biurko trafiają umowy terminowe podpisywane na 10 czy 20 lat – powiedział Śmigielski. Jego zdaniem fakt rozpowszechnienia się umów terminowych jest związany z tym, że pracodawcom po prostu się one opłacają. – Łatwo je rozwiązać, nie trzeba informować o tym związków zawodowych, nie trzeba też uzasadniać przyczyn zwolnienia – wyliczał Śmigielski. Orzecznictwo Sądu Najwyższego mówiące o tym, ze umowy terminowe są najbardziej stabilną formą zatrudniania, uważa za prawdziwe kuriozum.

Zdaniem radcy prawnego Rafała Fabisiaka, reprezentującego firmę Volkswagen Polska, umowy terminowe są ważnym elementem stosunku pracy. Powiązanie tych umów z celem gospodarczym i celem danego pracownika z pewnością wyeliminuje patologie w tym zakresie. - W firmie Volkswagen Poznań każdy pracownik otrzymuje jasną informację: najpierw musi mieć umowę na okres próbny, kolejna jest na czas określony, a dopiero potem na czas nieokreślony. Takie rozwiązanie jest satysfakcjonujące dla obu stron. Co więcej – umożliwia np. uzyskanie kredytu – powiedział Rafał Fabisiak.

 

- Umowy terminowe są alternatywą bezrobocia – powiedziała z kolei Anita Gwarek, Dyrektor Departamentu Prawa Pracy i Polityki Społecznej. - Potrzebna jest dyskusja na temat umów terminowych po to, by przywrócić im ich właściwą rolę – dodała Anita Gwarek. Jej zdaniem trzeba się zastanowić nad poziomem ochrony i poziomem elastyczności w naszym prawie, tym bardziej że w Unii Europejskiej już podnosi się tę kwestię.