English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Podniesienie płacy minimalnej to większa inflacja oraz spadek konkurencyjności firm

31-05-2012

W ocenie Pracodawców RP płaca minimalna w 2013 roku powinna zostać podniesiona do 1600 zł, co daje w skali roku wzrost w wysokości 6,7%. Kondycja gospodarki oraz sytuacja na rynku pracy nie pozwalają bowiem na wzrost wynagrodzenia w stopniu większym od tego, który gwarantują zapisy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę.


– Jeżeli za wzrostem płacy minimalnej, w określonym tempie, nie przemawiają względy ekonomiczne (przede wszystkim rosnąca wydajność pracy), następuje odcięcie od rynku pracy nisko wykwalifikowanych pracowników i utrudnienie wejścia na rynek pracy ludziom młodym – uważa ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki.

 

Stopa bezrobocia w kwietniu br. wyniosła 12,9%. Także dane dotyczące sprzedaży detalicznej za ten miesiąc nie napawają optymizmem. Należy się spodziewać, że bezrobocie na koniec roku wyniesie ok. 13%, a dynamika PKB – ok. 2,5%. – W takiej sytuacji niewskazane jest nakładanie na gospodarkę dodatkowego obciążenia w postaci administracyjnego wzrostu płac. Pamiętajmy, że płaca minimalna wzrosła w roku bieżącym o 8,2%, osiągając ponad 41% wartości przeciętnego wynagrodzenia. W związku z tym, że minimalne wynagrodzenie rośnie szybciej od przeciętnego, oczekujemy, że w przyszłym roku relacja ta się poprawi – podkreśla ekspert.

 

Wysokość wynagrodzenia minimalnego w stosunku do przeciętnego waha się w krajach UE-27 w przedziale 35–46%, a w kilku krajach instytucja ustawowo ustalanego wynagrodzenia minimalnego w ogóle nie istnieje. W siedmiu krajach – tj. Luksemburgu, Holandii, Malcie, Słowenii, Portugalii, Litwie i Łotwie – stosunek płacy minimalnej do przeciętnej jest wyższy niż w Polsce, przy czym wydajność pracy pozostaje na niższym poziomie tylko w dwóch ostatnich. Litwa i Łotwa są jednocześnie krajami o wysokich stopach bezrobocia (odpowiednio 17,8% i 18,7%), co stanowi sygnał, iż zbyt wysoka płaca minimalna może prowadzić do wzrostu bezrobocia rejestrowanego w krajach, w których wydajność pracy jest stosunkowo niska. Jednocześnie trzeba podkreślić, że według danych Eurostatu za 2010 rok wydajność polskiego pracownika stanowi 67% średniej w UE. Mniej wydajni od nas są tylko Litwini, Łotysze, Rumuni i Bułgarzy. Wydajność pracowników w krajach tzw. starej UE jest znacznie wyższa i wynosi odpowiednio: Niemcy – 105%, Hiszpania – 109%, Szwecja – 113%, Luksemburg – 170%.

 

Wzrost płacy minimalnej pociąga za sobą także wzrost powiązanych świadczeń – m.in. dodatku za pracę w porze nocnej oraz maksymalnej kwoty odprawy z tytułu zwolnień grupowych. – Płaca stanowi fundament, na którym buduje się całą strukturę płac w przedsiębiorstwach – a przecież podnosząc fundamenty, musimy również podnieść parter i pozostałe piętra. Wzrost płacy minimalnej jest bowiem sygnałem dla pracowników znajdujących się wyżej w hierarchii płac, iż ich wynagrodzenia też powinny rosnąć, tak aby dystans między różnymi kondygnacjami został zachowany. W ekonomii zjawisko to doczekało się własnej nazwy – leap-frogging (żabie skoki). Wzrost płacy minimalnej w stopniu nieuzasadnionym dotyka zatem nie tylko tych pracodawców, u których część pracowników otrzymuje płacę minimalną, lecz także wszystkich pozostałych – stanowi bowiem impuls dla rynku, że wszystkie zarobki powinny być wyższe. W konsekwencji prowadzi to więc do wzrostu inflacji i obniżenia konkurencyjności przedsiębiorstw – podsumowuje Piotr Rogowiecki.