English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Reguła wydatkowa to ciągle zbyt mało, by uzdrowić finanse publiczne

08-07-2010

Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, który przewiduje wprowadzenie reguły wydatkowej – dyscyplinującej. Zdaniem Pracodawców RP projekt może mieć pozytywny wpływ na stan finansów publicznych, ale potrzebne są odważniejsze działania.

 

Zgodnie z projektem przyjmowane przez Radę Ministrów projekty ustaw, których skutkiem może być zwiększenie wydatków jednostek sektora finansów publicznych w stosunku do wielkości wynikających z obowiązujących przepisów, określają ich maksymalny limit na okres 10 lat obowiązywania ustawy, oddzielnie dla każdego roku. Reguła wydatkowa będzie miała charakter dyscyplinujący w odniesieniu do wydatkowania pieniędzy publicznych. Projekt przewiduje także wprowadzenie mechanizmów korygujących, które będą stosowane w przypadku przekroczenia lub zagrożenia przekroczenia przyjętego na dany rok poziomu skutków finansowych. Mechanizm będzie stosowany tylko w stosunku do rządowych projektów ustaw.

 

Projekt przewiduje, że kwota wydatków budżetu państwa na zadania publiczne nie może być większa niż kwota środków przeznaczonych na ich realizację w roku poprzednim powiększona o prognozowaną inflację plus 1 punkt procentowy. Zasada ta będzie dotyczyć tylko wydatków niesztywnych i obowiązywać jedynie do czasu zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu, nałożonej przez Komisję Europejską.

 

- Mechanizm ten będzie dotyczył jedynie ok. 25 proc. wydatków budżetu, dlatego też nie wprowadzi rewolucyjnych zmian, a efekt w postaci ograniczenia wzrostu wydatków budżetu będzie ograniczony – mówi ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki. Dlatego też potrzebne jest pilne przedstawienie ścieżki ograniczenia wydatków prawnie zdeterminowanych, które wciąż będą decydować o ostatecznym kształcie budżetu i całkowitym poziomie wydatków. - Bez takich działań nie może być mowy o stabilizacji finansów publicznych – podkreśla Rogowiecki.