English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

„Nie” dla jednolitego patentu europejskiego

28-06-2012

Pracodawcy RP ostrzegają przed negatywnymi konsekwencjami, jakie będzie miało dla rodzimych przedsiębiorców przystąpienie Polski do umowy o Jednolitym Patencie Europejskim (JPE). – Nowy system okaże się korzystniejszy dla dużych koncernów oraz dla podmiotów z państw europejskich, które są liderami innowacyjności – podkreśla ekspert organizacji, Anna Woźnica.


Obecnie ochronę praw patentowych w Unii Europejskiej można zastrzec za pomocą patentów krajowych lub patentu europejskiego, wydawanego przez Europejski Urząd Patentowy w Monachium (EPO) na mocy konwencji o patencie europejskim. Patenty europejskie udzielane są w jednym z trzech języków EPO (angielskim, francuskim lub niemieckim), ale wiele państw (w tym Polska) wymaga od właściciela patentu przedstawienia tłumaczenia patentu europejskiego na język urzędowy, który obowiązuje w państwie uprawomocniającym.


Jednolity system ochrony patentowej miał w założeniu uprościć skomplikowaną procedurę uzyskiwania ochrony patentowej w UE i obniżyć jej koszty. Jednakże zaproponowane rozwiązania od początku budziły kontrowersje. Chodzi tu zwłaszcza o język, w którym miałby być udzielany JPE. To właśnie z powodów językowych Hiszpania i Włochy podjęły decyzję o nieprzystępowaniu do umowy. Sporną kwestią pozostaje także miejsce głównej siedziby sądu patentowego.


W jednolitym systemie patentowym nie będzie konieczności dokonywania tłumaczeń na języki narodowe państw, w których obowiązywać ma ochrona patentowa. – Proponowany system utrudni dostęp do zgłoszeń patentowych tym podmiotom, dla których język procedury zgłoszeniowej nie jest językiem narodowym – ostrzega Anna Woźnica. Będzie on również barierą w działalności przedsiębiorców, którzy z różnych powodów nie zgłaszają patentów, ale muszą śledzić zgłoszenia patentowe, aby nie naruszyć praw innych przedsiębiorców. – Do tej pory zainteresowani mogli zapoznać się z opisem wynalazku w języku polskim, co jest bardzo istotne przy skomplikowanej technicznej terminologii, w której każdy szczegół ma znaczenie w przypadku ewentualnego sporu; po przystąpieniu do nowego systemu dostępne będą tylko tłumaczenia automatyczne – dodaje Anna Woźnica.


Ekspert Pracodawców RP ostrzega także, że wprowadzenie JPE spowoduje wzrost kosztów dla przedsiębiorców. Jeśli bowiem będą chcieli się dowiedzieć, czy nie naruszają czyjegoś patentu, zostaną zmuszeni do pokrycia kosztów tłumaczenia olbrzymiej liczby dokumentów patentowych. Część firm, których na to nie stać, może naruszać patenty w sposób nieświadomy. – Gdy w Polsce zaczną automatycznie obowiązywać patenty rejestrowane w państwach, które są liderami innowacyjności w Europie, ryzyko ich naruszenia przez polskich przedsiębiorców znacznie wzrośnie – mówi Woźnica.
Nie bez znaczenia pozostaje też kwestia zasad prowadzenia sporów sądowych w nowym systemie. – W przypadku przystąpienia do jednolitego systemu patentowego sprawy o naruszenie JPE będą mogły odbywać się po angielsku, francusku lub niemiecku. Kwestia języka i miejsca sporu ma duże znaczenie, zwłaszcza że czasami patenty są narzędziem mającym na celu ograniczenie konkurencji – zauważa Anna Woźnica. Dlatego też, zdaniem Pracodawców RP, po analizie korzyści i zagrożeń związanych z uczestnictwem w jednolitym systemie ochrony patentowej należy uznać, iż z punktu widzenia interesu polskiej gospodarki powinno się wstrzymać z przystępowaniem do umowy o JPE.