English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Zdaniem Pracodawców RP założenia budżetowe na rok 2011 są realistyczne

09-07-2010

W ocenie Pracodawców RP prognozy założeń do budżetu na 2011 rok (wzrost PKB o 3,5 proc. inflacja średnioroczna 2,3 proc., stopa bezrobocia w grudniu 2011 r. 9,9 proc.) są realistyczne. Trzeba jednak mieć na uwadze, że przewidywania innych instytucji są mniej optymistyczne.

 

Według prognoz Komisji Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego inflacja w Polsce będzie oscylowała w granicach 2,5% - 2,6%, a wzrost PKB wyniesie 3,3%.

 

- W naszym przekonaniu przyszłoroczny wzrost gospodarczy będzie się opierał przede wszystkim na konsumpcji – mówi ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki. Poziom bezrobocia utrzymuje się na stabilnym poziomie (prognozowana stopa bezrobocia na koniec 2011 roku jest zbieżna z prognozami Pracodawców RP) co powoduje, że konsumenci nie wstrzymują się z zakupami w obawie przed utratą zatrudnienia. Jednocześnie, wraz ze spodziewaną w przyszłym roku dalszą poprawą ogólnej sytuacji gospodarczej sytuacja na rynku pracy będzie się polepszać, co z kolei będzie pozytywnym impulsem dla konsumpcji. Na dynamikę PKB pozytywnie będzie wpływać także liberalizacja polityki kredytowej przez banki, co może przełożyć się na odbicie w inwestycjach przedsiębiorstw. W 2011 roku będzie widoczna dalsza poprawa sytuacji gospodarczej u naszych głównych partnerów handlowych. Stwarza to szansę na dobry wynik naszego eksportu. Zagrożeniem jest natomiast niestabilny kurs polskiej waluty.


- Założony przez resort finansów przyszłoroczny wzrost PKB ma charakter konserwatywny. Jest to słuszne rozwiązanie – lepiej nie doszacować wzrostu, a więc i wielkości wpływów podatkowych, niż nowelizować budżet - tak jak miało to miejsce w 2009 roku - i wprowadzać tym samym niepokój na rynki finansowe – podkreśla Piotr Rogowiecki.

 

Co do prognozy dotyczącej przyszłorocznej inflacji może się okazać, że jest ona niedoszacowana. Podobnie było w ubiegłym roku, gdy resort finansów założył zbyt konserwatywny poziom wzrostu cen. Trzeba zwrócić uwagę na związane z powodzią zagrożenie w postaci możliwego wzrostu cen żywności w bieżącym i przyszłym roku. Zalanie upraw może spowodować niższą podaż żywności.

 

Dokument nie przewiduje wzrostu płac w budżetówce. - Biorąc pod uwagę wysoki poziom płac w ministerstwach i stopień zadłużenia Skarbu Państwa to słuszne rozwiązanie – podkreśla Piotr Rogowiecki.