English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Anomia pracownicza to problem społeczny

07-09-2012

Dlaczego pracownicy oszukują swoich pracodawców? Jaka jest skala zjawiska i skąd się ono bierze? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy zorganizowanej przez Pracodawców RP debaty poświęconej anomii pracowniczej. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach cyklu „Czwartki na Brukselskiej”.

 

Presja, okazja i racjonalizacja – te trzy elementy są przyczyną nagminnego, jak się okazuje, oszukiwania pracodawców przez pracowników. Nagminnego, bowiem według najnowszego raportu przygotowanego przez firmę Euler Hermes i Pracodawców RP – przedstawionego przez Pana Bartosza Pikułę, Kierownika Biura Ubezpieczenia Ryzyka Sprzeniewierzenia Towarzystwa Ubezpieczeń Euler Hermes – kwestia anomii dotyczy aż 78% pracodawców w Polsce. Co więcej, jak podkreślali paneliści podczas czwartkowej debaty, liczba ta jest mocno zaniżona.

 

Wykorzystywanie urządzeń firmowych do prywatnego użytku, wynoszenie produktów i firmowych gadżetów, korzystanie z samochodów służbowych do celów prywatnych – to wszystko było, jest i będzie. Pytanie, jak takie zjawiska przynajmniej próbować ograniczać – powiedziała moderująca debatę Mecenas dr Monika Gładoch, doradca Prezydenta Pracodawców RP. Podkreśliła, że jedną z podstawowych kwestii związanych z rozplenieniem się anomii jest etos pracy, a raczej jego brak. – Dziś praca została sprowadzona do poziomu zaspokajania swoich dążeń materialnych i finansowych. Zapomina się natomiast o tym, że powinna być ona także elementem realizowania swoich ambicji i zainteresowań – mówiła dr Gładoch. Dużym problemem dotyczącym walką z anomią jest fakt społecznego przyzwolenia na kradzież. – Kto ma w sobie tyle odwagi, by zwrócić uwagę osobom oszukującym pracodawcę? – pytała retorycznie Pani Mecenas. W jej opinii należy z tym walczyć m.in. za pomocą prawa. I przypomniała, że orzecznictwo sądowe jest w tym przypadku bezwzględne – wszelkie, nawet najmniejsze przejawy anomii są podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego, a prawo karne przewiduje za tego typu wykroczenia karę więzienia. – Ale czy prawo zmieni społeczeństwo? Na pewno go nie wychowa, dlatego z problemem oszustw w pracy trzeba walczyć przez tłumaczenie pracownikom, co jest dozwolone, a czego robić nie można – stwierdziła mec. Gładoch.

 

To, że ludzie kradną, to żadna nowość – powiedział prof. Marek Kosewski, Kierownik Instytutu Zarządzania przez Wartości Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie. – Zatem co zrobić? Najlepiej ukarać. A może trzeba nauczyć pracownika, co jest dobre, a co złe? To jeden z podstawowych błędów, bo to przecież wszyscy wiemy. Problem leży gdzie indziej. Dlaczego porządni ludzie kradną? Kiedy kradną? Czy można to przewidzieć?.

 

Zdaniem profesora nie da się podzielić ludzi na odpornych i nieodpornych na pokusy. W jego opinii najważniejsze jest uniemożliwienie redukcji tzw. dysonansu godnościowego. – Jeśli uczciwi ludzie myślą, że mogą go sobie obniżyć jakimkolwiek usprawiedliwianiem, np. „bo okradam złodzieja”, to droga do anomii stoi otworem – powiedział prof. Kosewski. Bezpośrednią przyczyną tego, iż uczciwy człowiek kradnie, jest to, że ma na to wiarygodne usprawiedliwienie. Zgodził się z nim Mieszko Maj, psycholog biznesu. – Kluczem do rozwiązania problemu anomii jest umiejętne rozbrajanie usprawiedliwień – powiedział Maj.

 

Prof. Kosewski podkreślił także wielki wpływ grupy – nowy pracownik musi przyjąć narzucone przez nią reguły gry, w innym bowiem przypadku jest odrzucany. – Aby walczyć ze zjawiskiem anomii, trzeba doprowadzić do tego, by praca znów zaczęła być łączona z poczuciem godności i samorealizacji – dodał prof. Kosewski. Przypomniał także, że wyeliminowanie zjawiska okradania danej firmy to jedna z technik działania zarządczego, dlatego to od menedżerów zależy, jak duży będzie to problem dla konkretnego przedsiębiorstwa.

 

Jednym z uczestników panelu była Dyrektor Personalna OBI Centrala Systemowa, Elżbieta Pawluczuk, która przedstawiła sposób radzenia sobie z przejawami anomii poprzez wdrażanie kodeksu dobrych praktyk, opracowanego na podstawie wartości wyznawanych przez firmę. –Jako kierownik tego projektu często spotykam się z pytaniami, czy dane zachowanie jest dobre, czy złe. Pracownicy nie zawsze mają świadomość tego, że popełniają błędy, bo przecież wszyscy tak robią – powiedziała dyr. Pawluczuk. Zgodził się z nią Bartosz Pikuła. – Dla jednych korzystanie ze sprzętu pracodawcy na prywatny użytek jest czymś normalnym, dla innych to poważne przestępstwo – powiedział Pikuła.

 

Zdaniem Jakuba Kraszkiewicza z firmy Ernst & Young pracownicy często usprawiedliwiają swoje zachowanie różnymi działaniami pracodawcy, oskarżając go o wykorzystywanie zatrudnionych osób. – W każdej firmie muszą istnieć mechanizmy kontrolne, od kodeksu etycznego począwszy – powiedział Kraszkiewicz. – Ważne jednak, by nie przesadzić z tą kontrolą, tak by pracownicy nie poczuli się zaszczuci – dodał Bartosz Pikuła.

 

Raport Anomia społeczna w Polsce 2012 r. do podbrania poniżej