English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Drenowanie Funduszu Rezerwy Demograficznej doprowadzi do katastrofy

13-07-2010

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej nie zgadzają się, aby już teraz zasypywać dziurę budżetową środkami z Funduszu Rezerwy Demograficznej.

 

 

Fundusz Rezerwy Demograficznej istnieje od 2002 roku, jego zdaniem jest – jak sama nazwa skazuje - gromadzenie rezerw finansowych, które mają uzupełniać niedobory finansowe funduszu emerytalnego wynikające z poważnych przyczyn demograficznych. FRD spełnia więc rolę funduszu rezerwowego dla funduszu emerytalnego. Nie jest natomiast kasą zapomogowo-pożyczkową, której zadaniem jest zasypywanie dziury budżetowej powstałej wyniku złego zarządzania finansami publicznymi i zaniechaniem koniecznych reform emerytalnych.

 

 

Pracodawcy RP zdają sobie sprawę, że wydatki z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych coraz bardziej przewyższają wpływy ze składek, a państwo w tym roku musi zasilić budżet FUS blisko 66 mld złotych.- To jednak nie oznacza, że nadszedł moment, aby już teraz korzystać z gromadzonych na potrzeby emerytalne Polaków zasobów – mówi ekspert Pracodawców RP, Magdalena Janczewska. - Pieniądze leżące na koncie Funduszu powinny być pomnażane na rzecz przyszłych emerytów, warto bowiem pamiętać, że FRD jest jedynym funduszem ZUS, który dysponuje realną gotówką, a nie zapisem księgowym. Dzięki temu może inwestować swoje środki, by lepiej i pewniej zabezpieczyć emerytalną przyszłość Polaków – dodaje Magdalena Janczewska.

 

 

Rządzący muszą mieć świadomość, że liczba osób pracujących w stosunku do pobierających świadczenia z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie sukcesywnie rosła. Nasze społeczeństwo się starzeje, za niski wskaźnik dzietności nie pozwala na zastępowalność pokoleń, do tego dochodzi jeszcze jednego z najmłodszych emerytów w Europie. Te problemy będą sukcesywnie się pogłębiać. Obecnie na 1000 osób w wieku produkcyjnym przypada średnio 250 osób w wieku poprodukcyjnym. Natomiast jak wynika z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego, w 2030 roku liczba ta wyniesie 462, a dwadzieścia lat później już przeszło 750 osób. Oznacza to czekający nasze finanse publiczne poważny kryzys, na który musimy się jak najlepiej przygotować.

 

 

- Zasypywanie już dziś dziury budżetowej środkami gromadzonymi na wypłatę przyszłych emerytur dowodzi braku myślenia o tym co będzie za dziesięć, czy dwadzieścia lat, a także sprzeciwia się idei solidarności pokoleń. Zabezpieczenie wypłaty emerytur, będzie możliwe tylko wtedy, gdy zgromadzone zostaną naprawdę znaczne środki w FRD – podkreśla Magdalena Janczewska. Dlatego zdaniem Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej strona rządowa powinna skupić się obecnie na niezbędnych reformach systemu emerytalnego oraz finansów publicznych, a także potraktować priorytetowo politykę prorodzinną. Tylko w ten sposób uda nam się ustrzec Polskę przed widmem katastrofy demograficznej. Przesuwanie obecnie środków z Funduszu Rezerwy Demograficznej jest zdaniem Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej przedwczesne i krótkowzroczne.