English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Nasi członkowie informują
Zakładki 3
zakladki_video

Nasi członkowie informują

DRUKUJ

Komunikat prasowy PFRN

18-07-2012

W mediach, na portalach społecznościowych, w środowiskach zawodowych toczy się zacięta dysputa na temat projektu ustawy deregulacyjnej przygotowanej przez Ministra Sprawiedliwości, w której znosi się wymogi kwalifikacyjne dla 49 zawodów. Minister Sprawiedliwości zapowiada, że jest to pierwsza transza zawodów, które zostaną „uwolnione” i dzięki czemu Polska nie będzie już przodować na „liście hańby” jaką jest lista zawodów regulowanych w krajach Unii Europejskiej.

 

Największa fala dyskusji na temat deregulacji miała miejsce na przełomie marca i kwietnia, kiedy to Ministerstwo Sprawiedliwości w świetle jupiterów pokazało projekt ustawy o zmianie niektórych ustawy regulujących wykonywanie niektórych zawodów. Zgodnie z zapowiedziami Ministra Gowina ustawa będzie lekiem na wszystkie bolączki jakie trapią polską gospodarkę poczynając od bezrobocia (Minister zapowiada zwiększenie od 100 do 150 tys. miejsc pracy), zmniejszenie cen usług a skończywszy na wzroście jakości świadczonych usług.

 

Na początku lipca Polska Agencja Prasowa podała wyniki badań jakie przeprowadziło CBOS w sprawie deregulacji w dniach 14-20 czerwca 2012 roku w grupie 1013 dorosłych mieszkańców Polski. „Jak wynika z deklaracji ankietowanych, 55 proc. jest za tym, aby dostęp do wykonywania niemal wszystkich zawodów był łatwy, a jakość usług weryfikował rynek, więc sami klienci”. Od razu nasuwa się pytania łatwy dostęp do zawodu to jaki? Granice pomiędzy trudnym i łatwym, każdy sobie stawia indywidualnie. Co można nazwać trudnym? Czy jest to zdawanie egzaminu państwowego, zdobycie wyższego wykształcenia, zdanie matury czy uzyskanie prawa jazdy? Może wystarczy czytać i pisać, aby być notariuszem?

 

Jak czytamy dalej „za łatwym dostępem do wykonywania niemal wszystkich zawodów opowiedzieli się przede wszystkim najmłodsi badani – w wieku 18-24 lata (73 proc.)”. Czyli osoby, które z uwagi na swój wiek, raczej w niewielkim stopniu korzystały z usług zawodów w stosunku do których proponowana jest deregulacja m.in. pośrednika i zarządcy nieruchomości, radcy prawnego, notariusza czy też detektywa itp. a jednak stwierdziły, iż jakość usług powinna być weryfikowana przez rynek czyli przez samych klientów. Ciekawym byłoby zbadanie jaką wiedzę na temat dostępu do danego zawodu, zakresu odpowiedzialności przy wykonywaniu usługi mają ankietowani Polacy. Często popieranie deregulacji wynika z ogólnego trendu do jakiego chcemy dążyć, znoszenia barier a swoją opinię opieramy na szczątkowych informacjach jakie sami posiadamy lub zasłyszymy. Tylko 41 respondentów CBOS wskazywało, że ich zdaniem ułatwiony powinien być dostęp do zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami. Jednocześnie wśród zawodów, w stosunku do których powinny zostać zmniejszone wymogi najczęściej wskazywane były zupełnie inne zawody a w projekcie Ministra Sprawiedliwości to w stosunku do zawodu pośrednika i zarządcy nieruchomości proponuje się największą deregulację. Co ciekawe wyniki badań w ogóle nie wymieniają zawodu zarządcy nieruchomości. Z kolei ponad 66 proc. użytkowników serwisu gratka.pl, którzy wzięli udział w badaniu przeprowadzonym przez serwis w maju 2012 roku uznało, że są potrzebne kwalifikacje do wykonywania zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami. Należy podkreślić, że w badaniu prowadzonym przez serwis gratka 70 proc. użytkowników odpowiadających na ankietę stanowiły osoby poszukujące nieruchomości do kupna lub będące na etapie sprzedaży nieruchomości. Czy 41 proc. badanych przez CBOS, którzy chcą łatwiejszego dostępu do zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami oznacza 69 proc. którzy uważają, że kwalifikacje są wymagane (co potwierdzały by wyniki badań prowadzonych przez serwis gratka.pl).

 

65 proc. wg CBOS chce deregulacji jednakże, aż 62 proc. obawia się również, iż deregulacja zawodów sprawi, że na rynku pojawią się nieuczciwi usługodawcy. Czy to oznacza, że chcą … ale niekoniecznie?

 

Czytając wyniki badań widzimy, że oczekiwania ze strony respondentów są różne poczynając od spadku bezrobocia, poprawienia jakości usług, czy też zmniejszenia cen usług, ale czy tak będzie na pewno? Nie wiadomo, bo strona rządowa nie pokusiła się o przygotowanie badań na temat skutków deregulacji w tych sektorach, których deregulacja dotyczy. Słynna teza o zmniejszeniu bezrobocia w związku ze zmniejszeniem liczby zawodów regulowanych nie ma potwierdzenia kiedy przegląda się liczbę zawodów regulowanych w innych krajach w stosunku do stopy bezrobocia w danym kraju.

 

Inne oczekiwanie jak się okazuje ma sam Pan Minister Gowin: „Deregulacja sprawi, że łatwiejsze stanie się zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej. Wiele podmiotów, które nie decydowały się do tej pory na własną działalność ze względu na stopień skomplikowania procedur, rozpocznie świadczenie usług. Urzędy staną się miejscami przyjaznymi przedsiębiorcy, którzy przestaną tracić czas w kolejkach na dokonywanie niezbędnych formalności.”, czytamy na oficjalnej stronie internetowej Ministra Sprawiedliwości. W przedstawionym projekcie ustawy proponowane jest zmniejszenie wymogów związanych z uzyskiwaniem uprawnień do wykonywania zawodów, nie wiąże się to jednak z zakładaniem i prowadzeniem działalności gospodarczej. W przypadku pośredników w obrocie nieruchomościami czy zarządców dziś każdy może założyć działalność pośrednictwa czy zarządzanie nieruchomościami, a czynności z tego zakresu powierzyć osobie z odpowiednimi kwalifikacjami. Jak deregulacja przełożyć się ma zmniejszenie kolejek w urzędach? Jak widać, każdy ma inne oczekiwania względem projektowanej ustawy. Ja oczekiwałbym, aby zapytać społeczeństwo, czy wyraża zgodę na ponoszenie osobistych konsekwencji oraz kosztów i tym samym zwalnia państwo z obowiązku zapewnienia obywatelowi minimalnej gwarancji, że osoba, która wykonuje dany zawód posiada odpowiednią wiedzę i przygotowanie do realizacji zamówionej usługi. Jestem ciekaw wyniku.

 

Leszek A. Hardek
Prezydent PFRN

 

Polska Federacja Rynku Nieruchomości z siedzibą w Warszawie www.pfrn.pl (PFRN) jest dobrowolnym związkiem samorządnych organizacji posiadających osobowość prawną. Została utworzona w styczniu 1995 roku przez sześć regionalnych stowarzyszeń pośredników w obrocie nieruchomościami. W chwili obecnej PFRN działa na rzecz i w interesie 23 regionalnych stowarzyszeń pośredników oraz zarządców nieruchomości, zrzeszających blisko 3500 osób. Od lutego 2010 roku PFRN jest członkiem Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej.