English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Rzeczpospolita”: Wiem, ale nie powiem

13-07-2015

Wydawałoby się, że w dobie internetu i nowoczesnych technologii dostęp do informacji publicznej nie powinien stanowić problemu. A jednak. Pół biedy, jeśli wynika to z braku czasu czy zwykłego lenistwa. Skandalem jest jednak świadome blokowanie dostępu do informacji, które powinny być dostępne dla wszystkich! – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Prezydent Pracodawców RP przypomina niedawną sytuację, kiedy Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało sprostowanie do jednej z publikacji prasowych, dotyczącej zakupu śmigłowców dla polskiej armii. Komunikat zaczyna się od słów, że zawarte w publikacji twierdzenia na temat wybranego śmigłowca są nieprawdziwe. Ministerstwo nie podaje jednak jaka jest prawda, zasłaniając się klauzulą niejawności.

 

– O ile jednak można zrozumieć powody, dla których MON nie chce ujawniać poufnych informacji (po co publikować idiotycznie brzmiący komunikat?), o tyle zupełne niezrozumiały jest opór przed udostępnianiem informacji ze strony innych instytucji, które z obronnością niewiele mają wspólnego – zauważa Malinowski.

 

Malinowski przywołuje przykład Centrum Usług Wspólnych, które wielokrotnie było bohaterem publikacji prasowych na temat blokowania dostępu do informacji publicznej – ostatnio w związku z unieważnieniem przetargu na przesyłki dla administracji rządowej, który wygrał prywatny operator.

 

Według CUW przetarg unieważniono ponieważ jego realizacja „nie leży w interesie publicznym”. Centrum do tej pory nie wyjaśniło co dokładnie oznacza to sformułowanie.

 

Jeszcze bardziej kuriozalne były tłumaczenia CUW dotyczące druku rządowego elementarza. Ministerstwo Edukacji Narodowej bez przetargu powierzyło tej instytucji w ubiegłym roku druk książek szkolnych. CUW nie odniosło się do wątpliwości Forum Obywatelskiego Rozwoju czy publicznie podawany koszt druku podręcznika był zgodny z rzeczywistością.Z argumentacji instytucji wynikało, że nie musi ona udostępniać informacji, bo posiada odrębną od Skarbu Państwa osobowość prawną – i tak naprawdę jest przedsiębiorcą, którego obowiązuje tajemnica przedsiębiorstwa.

 

– Nie po to wprowadzano ustawę o dostępie obywateli do informacji publicznej, by instytucje, które w oczywisty sposób jej podlegają (bo dysponują publicznym, czyli naszym wspólnym, groszem), migały się od jej wypełniania i zmuszały obywateli, którym ta informacja się po prostu należy, do ciągania się po sądach! Wiem, ale nie powiem. Dlaczego? Bo nie – to zachowanie, które bardziej przystoi dzieciom niż poważnym urzędom –  podsumowuje Prezydent Pracodawców RPi.