English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Rzeczpospolita”: Polska bez leku na głupotę?

14-09-2015

Kilka lat temu internet opanował tekst ze smutną wyliczanką zaczynający się od słów: „Polska to dziwny kraj”. Tekst, po którego lekturze w stupor wpadali mieszkańcy Europy Zachodniej, składał się z wielu przykładów polskich absurdów, kompletnie niezrozumiałych dla „tambylców”,z którymi „tubylcy” nie tylko muszą żyć, ale także niemo się na nie godzić – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Jak wiele innych treści w internecie – tekst zaczął żyć własnym życiem. Tysiące użytkowników sieci ochoczo dorzucały doń własne wątki. Jedni o kolejkach do lekarzy, inni o podatkach. Lista wciąż się wydłuża. Prezydent Pracodawców RP chce dorzucić cos od siebie na temat polityki lekowej.

 

– A ta wygląda następująco: z jednej strony mamy urzędnika, który odpowiada za tę politykę, za refundację, a – co za tym idzie – za wydatki budżetowe idące w miliardy. Z drugiej – mamy Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji powołaną po to, by ten właśnie urzędnik otrzymywał profesjonalne i obiektywne oceny skuteczności leków i terapii oferowanych przez przemysł farmaceutyczny. W teorii wszystko to wygląda dobrze – stwierdza Malinowski.

 

W praktyce pozytywna rekomendacja AOTMiT np. dla leku na raka piersi, jelita, cukrzycy – ułatwiającego życie pacjentom, w dodatku tańszego skutkuje odmową urzędników, a negatywna – akceptacją. – Polski urzędnik, ze szczególnym uwzględnieniem tych ministerialnych, ma bowiem to do siebie, że razem z nominacją otrzymuje nieograniczony pakiet wszechwiedzy – ironizuje.

 

W efekcie urzędnicy Ministerstwa Zdrowia proponują obniżkę oferowanego przez producentów towaru (w tym przypadku leku) o 50 proc. – i to co dwa lata. – Skoro bowiem byle producent spodni czy butów może co roku dawać promocję „90proc. taniej”, to czemu i leków nie traktować tą samą miarą? Urzędnicy, przytłoczeni nadmiarem wiedzy ulotek z supermarketów, zapominają chyba o tym, że lek to nie spodnie. Że na leki nie ma mody, podobnie jak na choroby – zauważa Malinowski.

 

Prezydent Pracodawców RP podkreśla, że choć Polska ma dzisiaj najniższe ceny wielu leków w całej UE, to ceny te nie przekładają się na obniżkę cen płaconych przez pacjentów. – Zadziałał bowiem mechanizm rynkowy – leki masowo wyjeżdżają w ramach tzw. eksportu równoległego do krajów, w których są droższe. Szacunkowa wartość tego eksportu to ponad 2,5 mld złotych – przypomina Malinowski.

 

– Nie pierwszy to raz, kiedy myśląc o polskim urzędniku, mam w tyle głowy słowa, że socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju. Jak widać, ustrój się zmienił, ale jego logika działania pozostała. To w niej upatruję źródła tego dziwactwa Polski, o którym pisałem wyżej. Apeluję do pani premier, która przecież jest ekspertem w sprawach zdrowia (i nie tylko, mam nadzieję): proszę na koniec misji swojego rządu uwolnić obywateli od niekompetencji urzędników – tego konkretnego resortu i wielu innych – pisze Prezydent Pracodawców RP.