English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Rzeczpospolita”: Rząd zasługami innych silny

06-10-2015

„Zdolna jestem niesłychanie, najpiękniejsze mam ubranie, moja buzia tryska zdrowiem, jak coś powiem, to już powiem”. Brzechwa jest nieśmiertelny i to nie tyle w przypadku dzieci, ile przede wszystkim polityków. Perfekcyjny przykład tego dała kilka dni temu w swoim podsumowaniu Ewa Kopacz („to był rok spełnionych obietnic”). Szkoda, że przy okazji pani premier założyła, że jej wszyscy słuchacze mają pamięć chomika i przypisała sobie niewątpliwe zasługi, tyle że nie własne – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

– Jak inaczej nazwać przypisywanie sobie przez panią premier wprowadzenia zasady „in dubio pro tributario” nakazującej rozstrzygać wątpliwości prawne na korzyść podatnika? Owszem, gabinet Ewy Kopacz zajmował się propozycją tej zmiany w ordynacji podatkowej, i to aż nadto. Robił to w szczególności minister Szczurek i jego podwładni. Zajmowali się w ten sposób, że zmianę ową konsekwentnie sabotowali – podkreśla Malinowski.

 

Prezydent Pracodawców RP przypomina, że wie, o czym mówi, bo organizacja, której przewodzi, walczyła o to, by przezwyciężyć bezrozumny i pozbawiony jakiegokolwiek myślenia o dobru ogólnym opór „ekspertów” z Ministerstwa Finansów. – Tytuły i siwizna na skroniach nie przeszkadzały im bronić podatkowego status quo rodem z Trzeciego Świata. Rozwiązania sprzecznego z tradycją prawa rzymskiego, doświadczeniem krajów zachodnich i elementarnym poczuciem sprawiedliwości charakterystycznym dla tego obszaru cywilizacyjnego, w którym się chcemy znajdować – ocenia.

 

– A może szefowa rządu po prostu nie łączy swoich działań z funkcjonowaniem tego resortu? W takim razie wyjaśniam: pan Mateusz Szczurek, jego zastępcy i inni urzędnicy, a także ten bardzo duży budynek między ulicami Świętokrzyską a Traugutta w Warszawie, gdzie oni rezydują, podlega pani, pani premier! – ironizuje.

 

– To wbrew licznym posłom Platformy Obywatelskiej i rządowi pani premier, a za sprawą naszego uporu i uporu Bronisława Komorowskiego, udało się tę propozycję przeforsować – podkreśla Malinowski.

 

Prezydent Pracodawców RP przypomina, że to Janusz Piechociński przygotował w swoim resorcie projekt – prawo działalności gospodarczej. Mimo to, Ewa Kopacz zaliczyła to dokonanie do swoich osiągnięć. Tymczasem projekt nie zostanie uchwalony, bo zabrakło jednego posiedzenia.

 

– Zabrakło, bo miało zabraknąć. Zabrakło, bo jak donoszą media, gdyby został uchwalony, to PSL położyłoby łapę na tym niewątpliwym sukcesie – pisze.

 

– To nie przypadek, że w roku 2007 rząd popierało aż 86 procent z nas. Dzisiaj została już tylko garstka, bo niewiele ponad 15 proc.! Ciężko jako rządzący pracowaliście na ten wynik przez osiem lat. Nie ulega wątpliwości, że szczególnie „zasłużony” w tym dziele destrukcji poparcia był rok ostatni – podsumowuje Andrzej Malinowski.