English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Rzeczpospolita": Przedwyborczy statek głupców

12-10-2015

Jeśli przyjąć za słuszne – a ja w nie wierzę – najsłynniejsze hasło wyborcze w dziejach, tzn. „Gospodarka, głupcze!”, to płyniemy właśnie na wielkim statku głupców. Stery zaś dzierżą ci, którzy dziś walczą o władzę w Polscepisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Rządy wielu krajów głowią się nad tym, jaka będzie przyszłość europejskiej gospodarki, jak daleko powinny sięgać interwencje międzynarodowych instytucji finansowych, jak utrzymywać produkcję we własnych krajach. Tego typu banalne, pospolite debaty toczą się za naszymi granicami. Ale nie u nas! U nas im bliżej wyborów, tym tematy są poważniejsze. Z perspektywy funkcjonowania milionów polskich rodzin, setek tysięcy przedsiębiorstw powiedziałbym, że wręcz kluczowe.

 

Jakiś czas temu mieliśmy wielką dyskusję o uchodźcach i imigrantach prowadzoną w typowy dla naszych mediów i polityków sposób. Jedni uważali, że z marszu zislamizują nam kraj, wprowadzą szariat, a do tego zgwałcą wszystkie nasze kobiety. Drudzy zaś, że są szczególnym dobrodziejstwem, a im więcej ich przyjmiemy, tym lepiej dla kulturowego rozwoju Polski. Ale jak widać, uchodźcy byli też zbyt mało ważni, bo i oni naszym mediom oraz politykom się znudzili.

 

Ich miejsce zajęły tematy napr awdę poważne. I oto Antoni Wypuszczony z Szafy coś tam powiedział w Ameryce i Kanadzie, w Pałacu Prezydenckim nie mogą znaleźć „Gęsiarki” i „Bydłana pastwisku”, Putin miał urodziny, a „poseł od Stonogi blokował mównicę i z tego powodu czuje się moralnie zgwałcony”. Kolejna sprawa to, „czy wystarczy posłów na ustawę o uzgodnieniu płci”. To, bez wątpienia, ważna ustawa, ale dla kilkuset osób.  No i oczywiście, absolutnie najważniejsze: drożdżówka w sklepikach szkolnych. Sklepikach, które na dwa tygodnie przed wyborami urosły do rangi najważniejszej sprawy w Polsce!

 

Gospodarka i jej problemy są, jak widać, zbyt przyziemnymi sprawami. Był wprawdzie moment, kiedy o niej napomykano – wtedy, kiedy swoje wielkie konwencje miały PO i PiS. Ale szybko się to wszystkim przejadło. Kogo bowiem obchodzi taka duperela jak utopiona w Wysokiej Izbie konstytucja dla przedsiębiorców, mająca wpływ co najwyżej na tak nieistotne sprawy, jak: zatrudnienie, produkcja przemysłowa, rozwój, budżet państwa, sprawiedliwość itd.? Mamy za to licytację, kto zapewni wyższą płacę minimalną – 12, 13, 15 zł na godzinę.

 

Widziałem ostatnio program informacyjny, który był dobrą ilustracją tego, co dziś jest ważne – na tym statku głupców, sterowanym w nieznane. W programie tym materiał o najniższym od lat poziomie bezrobocia trwał nie dłużej niż pół minuty. Nic dziwnego, wszak ważniejsza – a więc kilka razy dłuższa – była informacja o dziewczynce, która non stop kicha, i że przestać nie może. Na zdrowie!