English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Rzeczpospolita”: Kretynizm zgodny z procedurą

19-10-2015

Nie godzę się na instrumentalne traktowanie Giełdy Papierów Wartościowych w małej wojence małych ludzi. Nie godzę się na szastanie pieniędzmi Polaków i pośrednie finansowanie propagandowych pseudosukcesów. W imieniu pracodawców i przedsiębiorców domagam się wskazania winnych tej hucpy, która w ostatnią środę rozegrała się w siedzibie GPW! – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

– I, żeby było jasne, nie mam nic przeciwko działaniom prokuratury i innych służb mających na celu rzetelne wyjaśnienie wszelkich wątpliwości – jeżeli takowe są – dotyczących prywatyzacji Ciechu. Jestem natomiast przeciwny robieniu medialnego show – dodaje.

 

– Jak uczy doświadczenie z całkiem niedawnej sprawy z taśmami i „Wprost”, środki przymusu w wykonaniu niektórych polskich służb przypominają kabaret. Ale, do ciężkiej cholery, to nie powód, by stosować je w sposób karygodny, żeby nie powiedzieć: kretyński. Pokazowa akcja CBA w MSP i GPW, obok efektu procesowego, o którym trudno mówić, nie znając akt sprawy, wywołała jak najbardziej realne straty – ocenia Malinowski.

 

Prezydent Pracodawców RP zwraca uwagę na negatywny wpływ działań służb na notowania giełdowe. W reakcji na doniesienia „o wyprowadzeniu prezesa” akcje GPW spadały o ponad 2 proc. Jeszcze bardziej nerwowo zareagowali właściciele akcji Ciechu.

 

– Czy nie prościej było zatem zaprosić szefa GPW do siedziby prokuratury bądź CBA i zasugerować, by wziął nośniki, których śledczy potrzebują? Przecież dotąd doskonale współpracował, a samo śledztwo nawet nie dotyczyło GPW. Skoro woleli się fatygować, bo prosić nie chcieli, to dlaczego nie zrobili tego po cichu, mając na uwadze, że to prezes giełdy, a nie hurtowni chemicznej. Po co tyle huku i dymu, skoro rzecz dotyczyła laptopa czy tabletu, a nie klucza do pocisku samosterującego? – pyta.

 

– Nieodpowiedzialni funkcjonariusze narazili wielu obywateli na straty na skutek swojej głupoty. Można powiedzieć „kretyni” i machnąć ręką. Można dociekać, komu służyli. Na pewno nie Polakom, bo na takich akcjach tracimy wszyscy. I dlatego takich ludzi należy z życia publicznego wykluczyć. Koniec, kropka – kończy Malinowski.