English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Rzeczpospolita”: Dla nas czas to pieniądz…

04-01-2016

Wciąż mam w uszach nieśmiertelny przebój Anny Jantar, który dane mi było usłyszeć w sylwestrową noc, a którego proponuję posłuchać dziś rządzącym. „Nic nie może przecież wiecznie trwać” – śpiewała. I przestrzegała, że za miłość „też przyjdzie kiedyś nam zapłacić”. Perspektywa czteroletnia, która politykom zawsze wydaje się wieczną jeszcze przez kilka miesięcy po zwycięskich wyborach, już za rok będzie dużo, dużo krótsza. Czas ucieka, a my wciąż czekamy na konkrety, szczególnie te dotyczące gospodarki – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

– Czy to takie dziwne, że chcemy wiedzieć, gdzie rządzący widzą gospodarkę nie za miesiąc czy rok, ale za dziesięć czy 15 lat? Jaki jest nasz cel rozwojowy? – pyta.

 

Chcielibyśmy wiedzieć, kto faktycznie kieruje polityką gospodarczą państwa. Utworzenie Ministerstwa Rozwoju i powierzenie go Mateuszowi Morawieckiemu miało być skuteczną gwarancją dobrego zarządzania gospodarką – tym najważniejszym dla kraju obszarem. Ale oto nagle Piotr Gliński, minister kultury, ogłasza, że jako pierwszy wicepremier będzie miał wpływ na politykę ekonomiczną kraju. Może warto byłoby się zdecydować, kto za co konkretnie odpowiada? To ważne nie po to, byśmy za cztery lata wiedzieli, do kogo mieć pretensje czy słać kwiaty, ale po to, by osoba, która odpowiadała za wizję zmian gospodarczych, miała odpowiednie umocowania i instrumenty do jej realizacji – dodaje.

 

Prezydent Pracodawców RP podkreśla, że przedsiębiorcy chcą wiedzieć, jak rząd zamierza uciec z pułapki średniego wzrostu, czy też jak będzie się wspierać eksporterów i innowacyjność. Jego zdaniem zapowiedzi ministra Morawieckiego dotyczące wzmocnienia siły polskiego kapitału brzmią dobrze, ale by je ocenić potrzeba więcej konkretów, na przykład jeśli chodzi o wpływ podatku od hipermarketów na polskich producentów oraz oddziaływanie podatku bankowego na płynność finansowania przedsiębiorstw.

 

– Ani banki, ani wielkie sklepy nie są plasteliną, którą można dowolnie lepić. Są instytucjami, które z pewnością będą się bronić przed nowymi obciążeniami, starając się przerzucić je na innych, ze szkodą dla klientów i gospodarki. Czy są pomysły, jak tego uniknąć? – zauważa Malinowski.

 

Szczegółów brak także w zapowiedziach walki z szarą strefą i przestępczością gospodarczą. – Co konkretnie ma się zmienić? Bo do tej pory też walczono. Tylko że walczono tak, że ofiarą tej walki padali Bogu ducha winni przedsiębiorcy, szczególnie ci, którzy byli pod ręką fiskusa. Natomiast zawodowi wyłudzacze VAT pozostają bezkarni. Jak wreszcie wprowadzić e-administrację? Przecież wędrujemy do niej już niemal tyle, ile Naród Wybrany do Ziemi Obiecanej – pyta Prezydent Pracodawców RP.

 

– Każdy, kto miał doświadczenie bycia „u władzy”, wie, że kiedy siedzi się u sterów, można poczuć się jak w wehikule czasu pędzącym w przyszłość. Czas upływa dużo szybciej niż dookoła. Polska gospodarka nie może go zmarnować. Dla siedzących u steru czas to władza, a dla nas – ludzi gospodarki – czas to pieniądz, jego ilość i jego jakość. I możecie nam zarzucać nadmierny merkantylizm albo przyziemność, ale pamiętajcie, że od tego zależy, czy zmiana w Polsce będzie rzeczywiście dobra, a nawet to, czy ona w ogóle będzie – podsumowuje Malinowski.