English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

Akceptujemy propozycje Ministerstwa Finansów dotyczące wieku emerytalnego – ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski dla „Rz”

23-06-2016

Związkowców zelektryzowała propozycja Ministerstwa Finansów dotyczącą obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ale pod warunkiem, że kobieta ma już wypracowane 35 lat, a mężczyzna 40 lat stażu składkowego. – Akceptujemy taką propozycję, bo ochroni budżet państwa przed nadmiernymi wydatkami na emerytury – mówi Łukasz Kozłowski, ekonomista Pracodawców RP.

 

Rząd ma kilka wariantów na obniżenie wieku emerytalnego i waloryzację świadczeń w przyszłym roku. Wszystko zależy od tego, czy uda się wykroić pieniądze na podwyżki dla sfery budżetowej.


Związkowców zelektryzowała propozycja Ministerstwa Finansów dotyczącą obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ale pod warunkiem, że kobieta ma już wypracowane 35 lat, a mężczyzna 40 lat stażu składkowego. Taka propozycja znalazła się w projekcie budżetu na przyszły rok. Inaczej rządowi nie uda się znaleźć oszczędności na podwyżki w budżetówce w przyszłym roku.


– Niech nas rząd nie szantażuje, bo podwyżki dla pracowników sfery budżetowej to powinna być dla nowej władzy sprawa prestiżowa. A pieniądze na sfinansowanie obniżenia wieku emerytalnego można łatwo znaleźć w systemie składkowym ZUS przez nałożenie składek na wszystkie umowy – mówi Henryk Nakonieczny z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.


– Połączenie wieku emerytalnego i stażu spowoduje, że niewiele osób będzie mogło skorzystać z tych świadczeń – denerwuje się Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ. – O tej emeryturze może zapomnieć kobieta, która urodziła dwójkę dzieci, bo do tego okresu wliczają się wyłącznie okresy składkowe.


Na środowym posiedzeniu połączonych zespołów budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych oraz ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego Wiesław Janczyk, wiceminister finansów, tłumaczył się przed związkowcami z tej propozycji. Miał powiedzieć, że w przyszłym roku budżet czeka wiele wydatków, a to tylko jeden z wariantów zmian i że kluczowe w tej sprawie będzie stanowisko premier Beaty Szydło.


– Akceptujemy taką propozycję, bo ochroni budżet państwa przed nadmiernymi wydatkami na emerytury – mówi Łukasz  Kozłowski, ekonomista Pracodawcow RP. – Trzeba mieć na uwadze interesy nie tylko emerytów, ale także zatrudnionych, którzy wcześniej czy później poniosą koszty tej operacji – dodaje eskpert.