English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna O nas Media o nas
Zakładki 3
zakladki_video

Media o nas

DRUKUJ

„Dziennik Gazeta Prawna": Zamiast festiwalu samozachwytu przydałaby się jedna, konkretna zmiana w ordynacji podatkowej

23-04-2015

Andrzej Malinowski:  Bez problemu jeszcze w tej kadencji Sejmu można wprowadzić do ustawy zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika. Nie ma na co czekać. Nie takie regulacje parlamentarzyści uchwalali w 48 godzin.

 

DGP: Ministerstwo Finansów ciężko pracuje nad nową ordynacją podatkową, ale wam – pracodawcom – podobno się to nie podoba. I chcecie odpowiednich zmian już.

 

AM: To nie tak. Na razie przedstawiono nam ledwie założenia nowej ordynacji. A nas interesują konkrety. Te – jak sądzę – pojawią się najwcześniej za dwa, trzy lata, i to przy dobrych wiatrach. Ministerstwo Finansów organizuje u siebie i w Sejmie konferencje – festiwale samozachwytu, na których opowiada o tym, jak to w Polsce jest dobrze, bo będziemy mieli profesjonalną, nowoczesną i przyjazną administrację podatkową. Dla mnie to puste obietnice, puste jak pendrive’y, które rozdawane są na tych konferencjach. Jesienią są wybory parlamentarne. Czy Platforma Obywatelska może mieć dziś pewność, że je wygra? Nie. Po co więc mamy odnosić się do założeń, które być może trafią do kosza, kiedy zmieni się rząd? Perspektywa kolejnych lat czekania na zmianę obowiązującej, fatalnej ordynacji podatkowej to kolejne lata dramatu nie tylko dla przedsiębiorców, lecz także dla podatników w ogóle.

 

DGP: Co w tej sytuacji zamierzają pracodawcy?

 

AM: Na pewno nie odpuścimy. W ramach akcji „Wyrwij fiskusowi bat!” – do której przyłączają się wciąż nowe organizacje – będziemy walczyć o to, by zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika została uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu. To da się zrobić bez najmniejszego problemu. Sejm potrafi ł przecież w 48 godzin uchwalić ustawy: węglową, o dopalaczach, hazardową itd. Tak samo może zrobić, jeśli chodzi o projekt prezydenta Komorowskiego. Trzeba się tylko przestać bawić z nami w kotka i myszkę. Kierownictwo Ministerstwa Finansów zdanie podatników i wyborców ma za nic. Na szczęście część posłów partii rządzących już zaczyna rozumieć, że wkrótce przyjdzie dla nich czas rozliczeń – i wyborcy mogą im ten opór wypomnieć przy urnach. A ja mogę obiecać tym posłom, że zrobimy wszystko, żeby polski podatnik o tym nie zapomniał. Pamiętajcie, że jeśli dziś nam odmówicie, przy urnach wyborczych będziecie mogli liczyć na wzajemność. W praworządnym państwie nie może być tak, że za niejasności i błędy w prawie całość odpowiedzialności ponosi obywatel.