English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Ewentualne obniżenie ratingu dla Polski oznaczać będzie poważne konsekwencje dla finansów publicznych

19-07-2010

Zdaniem Pracodawców RP ewentualne obniżenie przez Standard & Poor’s ratingu dla Polski może mieć poważne negatywne implikacje dla naszych finansów publicznych.

 

Jedna z największych agencji ratingowych – Standard & Poor’s - ostrzega przed obniżeniem ratingu dla Polski, jeśli w ciągu dwóch lat nie zostaną uzdrowione nasze finanse publiczne. Obniżenie ratingu nie tylko wpłynie bardzo negatywnie na prestiż naszego kraju. Skutkowałoby to bowiem także zwiększeniem kosztów dostępu Polski do kapitału, tymczasem już teraz koszty obsługi naszego zadłużenia przekraczają 30 mld zł.


- Wypowiedź przedstawicieli S&P potwierdza słuszność naszych postulatów: jeśli chcemy uniknąć greckich i węgierskich kłopotów, musimy ciąć wydatki. Działania proponowane przez rząd – zamrożenie płac w sferze budżetowej, wprowadzenie reguł wydatkowych – to za mało – twierdzi ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki. Zdaniem Pracodawców RP, potrzebujemy m.in.:

  • zmniejszenia udziału wydatków sztywnych w ogóle wydatków
  • reformy wydatków socjalnych – dziś wydatki socjalne w Polsce nie dość, że są wysokie, to jeszcze źle adresowane. Oczywiście polityka socjalna musi być prowadzona, jednak potrzebujemy jej audytu.
  • pilnych działań ukierunkowanych na umożliwienie zmniejszenia dotacji budżetowych do Funduszu Ubezpieczeń Socjalnych. Przypominamy, że polscy emeryci są najmłodszymi w Europie. Wprawdzie wiek emerytalny jest u nas stosunkowo wysoki, ale rzeczywista średnia przechodzenia na emeryturę wynosi w przypadku mężczyzn 57,9 lat, a kobiet – 56 lat.

 

- Nasze propozycje wychodzą daleko poza klasyczne ujęcie reformy finansów publicznych. Nie możemy sobie jednak pozwolić tylko na punktowe działania. Potrzebujemy kompleksowej reformy – podkreśla Piotr Rogowiecki. Bez takich działań co kilka lat (w zależności od koniunktury gospodarczej) będzie nam zaglądać w oczy widmo przekraczania zawartych w ustawie o finansach publicznych progów ostrożnościowych, a rosnące wydatki sztywne będą uniemożliwiać elastyczne zarządzanie publicznym pieniądzem.