English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Mniej pieniędzy z NFZ spowoduje paraliż systemu ochrony zdrowia

28-07-2010

Negatywnie zaopiniowany przez Sejmową Komisję Zdrowia plan finansowy NFZ na rok 2011 przewiduje niedopuszczalne obniżenie finansowania w szeregu województw, pełniących ważną rolę w ogólnopolskim systemie zdrowia publicznego. Kwestia ta została poruszona podczas dzisiejszego spotkania Pracodawców RP z dziennikarzami.

 

Pracodawcy RP obawiają się, że - jak to praktykowano dotychczas - największe redukcje kontraktów dotkną placówki niepubliczne. Obniżanie finansowania najbardziej odbije się na nowoczesnych, efektywnych kosztowo, wąskoprofilowych, dynamicznie rozwijających się i cenionych przez pacjentów placówkach. Jest to jawne naruszenie zasad równego traktowania podmiotów, a cierpi na tym przede wszystkim pacjent, który będzie dłużej musiał czekać na realizację procedur. – Jak można budować biznesplan, skoro nie wiadomo, co nas czeka w przyszłym roku i następnych latach? – mówi wiceprezydent Pracodawców RP, Andrzej Mądrala.

 

Sytuacja jest naprawdę dramatyczna. Tylko w mazowieckim oddziale NFZ spadek finansowania w przyszłym roku w stosunku do planu NFZ na rok 2010 wyniesie 402 mln zł, co stanowi blisko 5 proc. budżetu oddziału. Niewiele lepiej jest w województwie śląskim, które straci 200 mln zł, to jest 2,3 proc. Mniej środków dostanie także dolnośląski oddział NFZ, który już 2009 roku odnotował znaczne kłopoty, ograniczając finansowanie w czwartym kwartale, co odczuli głównie mniejsi świadczeniodawcy. W 2011 r. sytuacja ta spotka także inne województwa. Łączny spadek finansowania w województwach łódzkim, pomorskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim oraz wymienionych powyżej wyniesie aż 864 mln zł. – Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić przyszłoroczną działalność niepublicznych szpitali na Mazowszu czy Dolnym Śląsku – powiedział ekspert Pracodawców RP, Robert Mołdach.

 

Dla szpitali skutki tej obniżki będą katastrofalne, tym bardziej że w ramach dostępnych środków oddział musi także finansować dynamicznie rosnącą refundację leków. Przy malejącej wartości dostępnych środków dyrektor regionalny NFZ musi utrzymać krytyczną infrastrukturę zdrowia ratującą życie. Tym samym w najgorszej sytuacji zostaną postawione niepubliczne szpitale, które de facto w przyszłym roku będą dysponowały kilkanaście procent mniejszą kwotą niż w tym roku. – W praktyce oznacza to, tak jakby przez miesiąc niepubliczne placówki ochrony zdrowia nie otrzymywały pieniędzy z NFZ – podkreśla wiceprezydent Mądrala.

 

Sytuacja ta jest wynikiem nie w pełni przemyślanej decyzji Parlamentu RP z zeszłego roku, modyfikującej algorytm podziału środków w sposób, który jako podstawowy parametr podziału bierze jedynie liczbę osób ubezpieczonych w województwie. Nie uwzględnia on faktycznej, dostępnej w regionie infrastruktury ochrony zdrowia i jej roli w leczeniu ogółu obywateli naszego kraju. – Przypomnę, że do Warszawy i Katowic na leczeni przyjeżdża wielu świadczeniobiorców – podkreślił wiceprezydent Mądrala.

 

Pracodawcy RP wielokrotnie zwracali uwagę na niedostateczne finansowanie niektórych województw. Cieszy fakt, że poddany ocenie Plan Finansowy NFZ kieruje do tych regionów więcej środków, jednak wzrost ten nie powinien odbywać się kosztem innych województw a szczególnie tych, które w systemie zdrowia pełnią rolę ponadregionalną, czyli właśnie Mazowsza i Śląska. To, co zostało obecnie zaproponowane tym województwom, zagraża funkcjonowaniu znajdujących się na ich terenie placówek medycznych. Należy przypomnieć, że art. 118 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych gwarantuje każdemu wojewódzkiemu oddziałowi Funduszu środki w wysokości nie mniejszej niż w roku poprzedzającym, zaplanowanych w planie finansowym. Jakikolwiek spadek finansowania, a już z pewnością tak drastyczny jak proponowany na rok 2011, będzie fatalny w skutkach tak dla świadczeniodawców jak i obywateli, a także niezgodny w ustawą.

 

Zdziwienie budzi, że w okresie wyraźnego wychodzenia z fazy spowolnienia gospodarczego, NFZ zakłada spadek finansowania opieki zdrowia o 336 mln zł. Jednym z powodów takiej sytuacji jest zatrzymanie prac nad zmianą sposobu naliczania składki zdrowotnej z KRUSu, z której wpływy w roku 2011 będą kolejny rok z rzędu malały. W 2011 r. będzie to o ponad 300 mln zł. mniej niż w roku 2010 i ponad 900 mln zł mniej niż w 2008 r. Spadek jest kolosalny, jeśli spojrzymy na niego w liczbach bezwzględnych. Ilość pieniędzy przekazywanych z KRUS spadła z 4 mld do 3,1 mld zł.

 

Pracodawcy RP popierają stanowisko Sejmowej Komisji Zdrowia i protestują przeciw proponowanemu drastycznemu spadkowi finansowania w województwach o kluczowym znaczeniu dla systemu zdrowia publicznego. Jeśli plan ten miałby być wdrożony w życie, gros obniżki finansowania zostanie położone na barki ośrodków o mniejszej skali działania - szpitali jednego dnia, które pozwalają leczyć taniej, niejednokrotnie lepiej i przy znacznie większym komforcie dla pacjenta. Po raz kolejny, jak już to było w poprzednich latach (tym razem jednak w niespotykanej dotąd skali), środki publiczne zostaną skierowane do wąskiej grupy placówek, które ze względu na formę prawną, skalę działania i podejmowane zadania, operują w oparciu o kosztowny rachunek ekonomiczny. Spowoduje to dodatkowy spadek dostępności usług zdrowotnych spotęgowany mniejszą ilością pieniędzy. Ta perspektywa jest niedopuszczalna.

 

Pracodawcy RP oczekują od Ministra Zdrowia niezwłocznego podjęcia działań, które zapewnią stabilność systemu zdrowia publicznego w roku 2011 i ustrzegą pacjentów przed coraz bardziej wydłużającymi się kolejkami.

 

Pracodawcy RP zwracają się w tej sprawie do Premiera Rządu Polskiego, pana Donalda Tuska, z prośbą podjęcie radykalnych działań mających na celu wprowadzenie zapowiadanych reform w systemie ochrony zdrowia.