English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Zmiana klasyfikacji polskiego długu niczego nie zmieni

13-08-2010

 

Zdaniem Pracodawców RP negocjowane przez Polskę zmiany klasyfikacji naszego długu publicznego przez Unię Europejską są jedynie papierowymi zabiegami. Nadal będziemy krajem tak samo zadłużonym, a zmiana klasyfikacji długu jedynie ułatwi rządowi podjęcie decyzji o odłożeniu reform.
 
Jeżeli negocjacje zakończą się powodzeniem, zdecydowanie zmniejszy się ryzyko przekroczenia progów ostrożnościowych oraz łatwiejsze stanie się spełnienie przez Polskę kryteriów konwergencji. To jednak wcale nie znaczy, że będziemy mogli spać spokojnie. Papierowe tricki nie zmienią sytuacji finansów publicznych - nadal będziemy potrzebować zdecydowanych zmian w wydatkach budżetu.
 
Warto przypomnieć, że im większe zadłużenie kraju, tym gorszy jego rating wśród instytucji, u których szukamy środków jego finansowania. Niższy rating to z kolei droższe finansowanie deficytu, a stąd prosta droga do pętli zadłużenia. Ponadto im większe długi państwa, tym mniej pieniędzy na rynku dla przedsiębiorstw – problem z finansowaniem działalności – wolniejszy rozwój – mniejsze wpływy z podatków.
 
Z drugiej strony, popierając konieczność przeprowadzenia reform finansowych, popieramy także dążenia polskiego rządu do ujednolicenia sposobu obliczania długu publicznego na terenie całej Unii Europejskiej. Wydaje się niepoprawne, że dług wynikający ze zobowiązań państwa w związku z posiadaniem repartycyjnego systemu emerytalnego nie jest traktowany jako zadłużenie, a jeśli państwo posiada system mieszany (tak jak Polska), część kapitałowa znacznie powiększa nasz dług.Pracodawcy RP uważają, że są to dokładnie takie same, oddalone w terminie zobowiązania, z tym że w przypadku systemu mieszanego ich część jest pokrywana na bieżąco, a nie konsumowana na aktualne wypłaty świadczeń z ubezpieczenia społecznego. W związku z tym faktyczna sytuacja państw z systemem mieszanym lub tylko kapitałowym przy złej strukturze demograficznej całej Europy jest lepszym prognostykiem dla finansów niż w przypadku systemu repartycyjnego. Uważamy, że ujednolicenie sposobu obliczania pozwoli wiarygodniej stosować wskaźniki konieczne do spełniania np. przy wejściu do strefy euro.