English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Pracodawcy RP oceniają projekt zmiany ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty

14-10-2010

Zdaniem Pracodawców RP należy ostrożnie podejść do likwidacji Lekarskiego Egzaminu Państwowego, co przewiduje projekt zmiany ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, mający na celu skrócenie procesu edukacji lekarzy.

 

Propozycje zmian są próbą wyjścia naprzeciw problemom związanym z brakiem lekarzy na rynku. Przyspieszenie edukacji o rok poprzez zniesienie obowiązkowego stażu, a także czytelniejszy sposób przyjęcia na szkolenie specjalizacyjne ma pomóc w zapełnieniu luki pokoleniowej, a także szybko zwiększyć podaż lekarzy na rynku. Propozycja projektodawcy wprowadza analogiczny do między innymi niemieckiego systemu kształcenia lekarzy. Pracodawcy RP popierają co do zasady zaproponowane zmiany jednak również zauważamy wady proponowanego rozwiązania.

 

- Warto pamiętać, że większość państw europejskich zachowała formułę obiektywnego, przeprowadzanego centralnie na poziomie krajowym egzaminu z całego toku studiów. Taki egzamin co prawda sprawdza tylko wiedzę teoretyczną, ale pozwala na nie dopuszczenie do pracy osób, które ukończyły studia, ale nie osiągnęły odpowiedniego poziomu wiedzy, aby uzyskać czasowe prawo do wykonywania zawodu – podkreśla ekspert Pracodawców RP, Grzegorz Byszewski.

 

W dzisiejszych czasach istnieje możliwość przeprowadzenia egzaminu zwracającego większą uwagę na praktyczne aspekty wiedzy, w tym także testy wypełniane na komputerze, wzbogacone np. o materiały filmowe oraz takie, które pozwalają zbadać reakcję na konkretne sytuacje. Likwidacja obowiązkowego obecnie stażu – odpłatnego – i przeniesienie go na 6. rok studiów, czyli włączenie do toku nauki pozwoli oszczędzić pieniądze wydawane na wynagrodzenie za staż. Pracodawcy RP popierają jego zniesienie, bowiem po pierwsze od dwóch lat praktyką było finansowanie go z pieniędzy Funduszu Pracy, po drugie zaś ze względu na nie dość aktywną opiekę na stażystami w wielu podmiotach był on po prostu fikcją.

 

- Zmiana programu nauki na akademiach czy też uniwersytetach medycznych pozwala zdobyć tę samą wiedzę w pięć lat. Ważne jest jednak, aby znacznie zwiększyć bazę zajęć praktycznych i aby były one wykonywane rzetelnie – podkreśla Grzegorz Byszewski dodając, iż nie może być tak, że grupa szkoleniowa studentów będzie większa niż 2-3 osoby. W przeciwnym razie staną się one nieskuteczne i w związku z tym bezprzedmiotowe. - Należy tak rozbudować bazę współpracujących z akademiami szpitali, aby realizacja zajęć praktycznych mogła odbywać się w warunkach pozywających na naukę i jednocześnie zapewniające pełny komfort i bezpieczeństwo pacjenta – podkreśla Grzegorz Byszewski.

 

W związku z coraz częstszą imigracją do Polski lekarzy spoza terenu wspólnoty europejskiej, Pracodawcy RP popierają uregulowanie ustawowo obiektywną ocenę ich umiejętności i przyznawanie prawa do wykonywania zawodu na terytorium naszego kraju, jak i ideę uregulowania zasad postępowania kwalifikacyjnego do uzyskania miejsca na specjalizacji lekarskiej. Istotne jest, że punkt ciężkości przeniesiono na poziom ministerstwa i wojewody, którzy jako organy administracji publicznej mogą obiektywnie wybrać najlepszych kandydatów na specjalizację. Pracodawcy RP uważają jednocześnie, że błędne jest przyjęcie oceny na podstawie średniej z toku studiów. - Jest to niemiarodajne, gdyż zależą od subiektywnej oceny wykładowcy i od ogólnego poziomu uczelni – przypomina Grzegorz Byszewski. Uważa się, że są uczelnie na które trudniej się dostać i trudniej otrzymać dobre oceny, ale mają one wyższą renomę, a są takie, które ze względu na poziom nauki dobrzy studenci omijają, ale jednocześnie pozwalają one stosunkowo łatwo uzyskiwać satysfakcjonujące wyniki. W związku z powyższym położenie nacisku na średnią ocen może zwiększyć zainteresowanie uczelniami uważanymi za słabsze, co w efekcie doprowadzi do ogólnego pogorszenia poziomu wszystkich uczelni.

 

Ponadto wydaje się niezasadnie ocenianie dorobku zawodowego wśród osób, które raz, ze względu na niską średnią, nie otrzymały możliwości odbycia specjalizacji i podjęły pracę. Będzie to oznaczać, że będzie się faworyzowało kandydatów o niskiej wiedzy. Dlatego należy oceniać tylko i wyłącznie dorobek zawodowy zdobyty w trakcie trwania nauki, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczenia zdobytego za granicą. Pozostawienie LEP-u pozwoli na obiektywne przeprowadzenie procesu przyjęcia na specjalizację. Równocześnie zdobyty w trakcie studiów dorobek naukowy powinien być bardziej doceniany. Dlatego też Pracodawcy RP popierają wprowadzenie możliwości uznawania części kursów specjalizacyjnych na podstawie zdobytego doświadczenia zawodowego.

 

W projekcie ustawy w uzasadnieniu można przeczytać, że potrzeba reform wynika m.in. z migracji polskich studentów za granicę. Tymczasem przedstawiony projekt nie zawiera żadnych zmian mogących zachęcić absolwentów uczelni medycznych do pozostania w Polsce. Obserwacja forów internetowych studentów medycyny pozwala zaobserwować, jak aktywni są zagraniczni świadczeniodawcy na polskich uczelniach. Starają się z pozyskać z Polski jak największą liczbę absolwentów, zachęcając m.in. szkoleniami językowymi, możliwością pozyskania specjalizacji, opłatami za mieszkanie i wysokim wynagrodzeniem. Ustawodawca, wiedząc jak czaso- i kosztochłonny jest proces kształcenia lekarza i że polscy świadczeniodawcy nie są aż taki bogaci, aby oferować finansowe zachęty porównywalne z zagranicznymi, powinien starać się wyjść naprzeciw studentom i starać się jak największą ich liczbę zachęcić do pozostania w Polsce. Wydaje się, że niezbędne jest zarówno podwyższenie wynagrodzenia w trakcie odbywania specjalizacji jak i rozszerzenie liczby miejsc specjalizacyjnych odbywanych w trybie rezydentury, stosownie nie do posiadanych środków finansowych, lecz do rzeczywistych potrzeb rynku medycznego.