English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Pracodawcy RP apelują do rządu, by nie rozmontowywał systemu emerytalnego

17-12-2010

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej apelują do rządu, aby nie demontował powszechnego systemu emerytalnego. Zmniejszanie składki do OFE czy też zawieszenie wpływu środków do nich to działanie na szkodę przyszłych emerytów.

 

Gdy rok temu po raz pierwszy pojawiły się pomysły dotyczące przeniesienia części składki z OFE do ZUS, możliwości wcześniejszej wypłaty środków, czy też wprowadzenia dobrowolności uczestnictwa w II filarze, Pracodawcy RP natychmiast ostro zaprotestowali. W swoim stanowisku do projektu przekonywali, że tylko podzielenie środków emerytalnych na dwie części - uzależnioną od kondycji budżetu i od rynku kapitałowego - może zmniejszyć obciążenie przyszłych pokoleń naszymi emeryturami.

 

Zdaniem Pracodawców RP zmniejszenie składki do OFE z 7,3 do 3 proc. tzw. podstawy wymiaru czy też wprowadzenie dobrowolności tak naprawdę oznacza przekreślenie reformy i powrót do systemu repartycyjnego, opartego na finansowaniu emerytów przez pracujących z ich bieżących składek. - Nie można pochopnie przekreślać reformy, która ma służyć przyszłym pokoleniom. Byłoby to działanie krótkowzroczne i służące jedynie przesuwaniu długu na potem, dlatego mamy nadzieję, że w rządzie zwycięży rozsądek – mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP.

 

Tak naprawdę OFE nie powiększają długu państwa, lecz go demaskują. -  Pieniądze, które trafiają do ZUS od przyszłych emerytów, są od razu wydawane. Są więc tylko zapisem księgowym mówiącym, że państwo jest obywatelowi winne – to dług ukryty, który jest tykającą bombą, która wybuchnie za kilkadziesiąt lat. OFE natomiast ten dług wymiatają spod dywanu – mówi Janczewska. Jej zdaniem - gdy weźmie się pod uwagę, jak będzie kurczył się wskaźnik pracujących do tych, którzy będą pobierać świadczenia – OFE jest jednym z podstawowych gwarantów bezpieczeństwa emerytalnego.  – Każda próba podbierania tych środków, jest okradaniem przyszłych emerytów, bo będzie owocowała niższym świadczeniem – dodaje Janczewska. Rzeczywiście - z wyliczeń firmy doradczej Deloitte wynika, że samo zmniejszenie składki do OFE z 7,3 do 3 proc. oznacza, że dzisiejszy trzydziestolatek, gdy będzie kończył aktywność zawodową, dostanie świadczenie o 10 proc. niższe, a 20-latek – o 17 proc. niższe.

 

Pracodawcy RP podkreślają także potrzebę zmian, gdyż po ponad dekadzie okazało się, że dotychczasowe regulacje i mechanizmy nie generują konkurencji pomiędzy towarzystwami, a także nie premiują tych, które osiągają najlepsze wyniki inwestycyjne. - Gdy po wakacjach premier Tusk publicznie zapewnił, że nie ma mowy o rozmontowywaniu II filara i zapowiedział prace nad ustawą, która wzmocni działalność II filara oraz poprawić jego efektywność, odetchnęliśmy z ulgą – dodaje ekspert. I tak się stało. Światło dzienne ujrzał projekt o funkcjonowaniu i organizacji funduszy emerytalnych. Minister Boni w listopadzie przedstawił go na posiedzeniu Zespołu Problemowego ds. Ubezpieczeń Społecznych Komisji Trójstronnej. - Przesłane nam do konsultacji założenia w dużym stopniu są właśnie odpowiedzią na postulaty wówczas przez nas przedstawiane, aczkolwiek mamy do niego wiele uwag, które zamierzaliśmy przedstawić na kolejnym spotkaniu 17 grudnia. Niestety, zostało ono odwołane przez ministra Boniego. To jasny sygnał dla partnerów społecznych, że projekt, który konsultowaliśmy, stracił już na aktualności i możemy się spodziewać nowych rozwiązań – mówi Janczewska. Rzeczywiście media co chwilę obiegają kolejne rewelacje o tym, jak rząd zamierza zmieniać obowiązujący system. – Byliśmy pewni, że w związku z deklaracjami premiera Tuska, że należy skupić się na podniesieniu efektywności oraz rozpoczęciem prac przez ministra Boniego nad stosowną ustawą, propozycje rozmontowania systemu umrą śmiercią naturalną. Teraz nie jesteśmy już niczego pewni. Dlatego oczekujemy jasnych deklaracji w tej kwestii i oficjalnego stanowiska rządu dotyczącego II filara i kierunku, w który będą zmierzać dotyczące go zmiany – dodaje Janczewska.