English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Zaskakująca decyzja ministra finansów dobije samorządy

25-01-2011

Po raz kolejny mamy do czynienia z zaskakującą decyzją Ministra Finansów. - Sposób, w jaki została przyjęta nowa definicja kredytów i pożyczek, zaliczanych do długu publicznego, nie dał szansy samorządom na przygotowanie się do nowych warunków – podkreśla ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki.

 

Rozporządzenie Ministra Finansów z 23 grudnia 2010 r. w sprawie szczegółowego sposobu klasyfikacji tytułów dłużnych zaliczanych do państwowego długu publicznego, w tym do długu Skarbu Państwa, w praktyce oznacza, że część gmin jedynie w skutek zmiany prawa przekroczyło wraz z nastaniem 2011 roku ustawową barierę zadłużenia 60 proc. rocznych dochodów. Efektem tego jest konieczność wdrożenia gwałtownych procedur ostrożnościowych oraz cięcia wydatków, w tym tych przeznaczonych na inwestycje.

 

Tymczasem nic nie stało na przeszkodzie, aby projekt rozporządzenia skonsultować wcześniej z samorządami lub ustanowić odpowiednio długie vacatio legis dla nowej definicji. Dlaczego tego nie zrobiono? - Ministerstwo Finansów najlepiej zna stan finansów publicznych i prognozy resortu co do dalszego rozwoju sytuacji są zapewne fatalne. Dlatego już teraz podejmowane są desperackie próby ratowania sytuacji – podejrzewa ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki.

 

Za wcześniejsze zaniechania rządu zapłacą teraz samorządy. - Oczywiście naszym postulatem nie jest zezwolenie na w pełni swobodną, beztroską politykę finansową samorządów. Jednak trzeba pamiętać, że ich długi nie są wynikiem konsumpcyjnej, nieprzemyślanej polityki. Przede wszystkim były zaciągane na inwestycje, na wkład własny potrzebny do pozyskiwania środków unijnych – przypomina Rogowiecki.

 

Pracodawcy RP przypominają jednocześnie, że tak pożądane przez wszystkich i ponoć wspierane przez rząd partnerstwo publiczno-prywatne jest atrakcyjną formą realizacji inwestycji m.in. dlatego, że do tej pory nie było wliczane do limitu zadłużenia. To głównie dzięki samorządom oblicze naszego kraju zmienia się na lepsze. Dlatego też nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla rzucania im kłód pod nogi przez rząd.

 

- Jeżeli Ministerstwo Finansów uznało, że poziom zadłużenia samorządów dotarł do niebezpiecznego poziomu, to problem ten należało rozwiązać w drodze dialogu, a nie zaskakujących decyzji – kończy Rogowiecki.