English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Pakiet deregulacyjny-bis na razie bez zmian

13-05-2011

Pracodawcy RP z zadowoleniem przyjmują fakt, iż resort gospodarki nie ugiął się pod presją biurokratów z innych ministerstw i forsuje projekt tzw. pakietu deregulacyjnego-bis, zbliżony do pierwotnej propozycji.

 

Ministerstwo Gospodarki przekazało pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów projekt założeń projektu ustawy o redukcji obowiązków informacyjnych oraz o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, tzw. pakiet deregulacyjny-bis.

 

Projekt ustawy został wypracowany przez Ministerstwo Gospodarki wspólnie z organizacjami pracodawców, a Pracodawcy RP odegrali wiodącą rolę w przygotowaniu propozycji zmian legislacyjnych. Dokument zawierający założenia do projektu ustawy trafiły następnie do uzgodnień międzyresortowych. Ich efektem było blisko 200 stron w zdecydowanej większości nie konstruktywnych uwag.

 

- Gdyby przyjąć wykładnię urzędników, jakiekolwiek zmiany nie są możliwe – najczęściej są bowiem niezgodne z prawem - do wyboru, polskim lub unijnym, spowodują ubytek dochodów budżetu państwa lub ich wprowadzenie niepomiernie utrudni pracę administracji – mówi ekspert Pracodawców RP, Piotr Wołejko. Przedsiębiorcy powinni się więc cieszyć z tego, jak jest i ściskać kciuki, by nie było gorzej. - Nie zgadzamy się na takie podejście. Dlatego tym cenniejsze są inicjatywy Ministerstwa Gospodarki oraz postawa przedstawicieli tego resortu wobec biurokratycznej niechęci do poprawy sytuacji przedsiębiorców – mówi Piotr Wołejko.

 

W przesłanym do Komitetu Stałego Rady Ministrów dokumencie znajduje się zdecydowana większość pierwotnych propozycji wypracowanych przez resort gospodarki i Pracodawców RP, m.in. skrócenie terminu zwrotu VAT z 60 do 30 dni, rezygnacja z obowiązku uzyskania potwierdzenia otrzymania przez nabywcę towaru lub usługi korekty faktury wystawionej jej przez wystawcę, doprecyzowanie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (w zakresie wpływu umowy o PPP na dług publiczny poprzez wskazanie, iż jeżeli większa część ryzyk spoczywa na partnerze prywatnym, umowa nie ma wpływu na poziom długu publicznego) oraz deficyt sektora finansów publicznych.

 

Projekt założeń zawiera również, krytykowaną przez Ministerstwo Finansów propozycję, aby określone podmioty: reprezentatywne organizacje pracodawców, reprezentatywne organizacje związkowe oraz Rzecznik Praw Obywatelskich, mogły występować do Ministra Finansów z wnioskiem o wydanie ogólnej interpretacji podatkowej w terminie do 60 dni od złożenia wniosku. Wydanie interpretacji będzie obligatoryjne. - Takie rozwiązanie w korzystny sposób wpłynie na jakość dialogu społecznego, powiększając zakres narzędzi, z których mogą korzystać partnerzy społeczni – podkreśla Piotr Wołejko, krytykując jednocześnie fakt, iż nie dojdzie do wyeliminowania opłat za publikację sprawozdań finansowych w Monitorze Polskim B. Prawo unijne obliguje spółki do ogłaszania sprawozdań w krajowym publikatorze bądź na specjalnej centralnej platformie elektronicznej. Roli platformy nie może pełnić Krajowy Rejestr Sądowy w postaci elektronicznej. Wobec braku planów stworzenia elektronicznego publikatora, jedynym możliwym rozwiązaniem jest obniżenie kosztów publikacji w Monitorze Polskim B. Resort gospodarki proponuje, aby opłata za jedną stronę publikacji wynosiła 280 zł, zamiast dzisiejszych ponad 750 zł. - Obniżka kosztów dotycząca papierowego publikatora powinna stanowić tylko tymczasowe rozwiązanie, aż do stworzenia możliwości elektronicznego publikowania sprawozdań finansowych. Docelowo opłaty za publikację powinny być zniesione bądź ustanowione na symbolicznym poziomie – mówi Piotr Wołejko.

 

Przedsiębiorcy oczekują, iż drugi pakiet deregulacyjny zostanie przyjęty w krótkim terminie, a także w nie okrojonej przez urzędników wersji. – Warto podkreślić, że zmiany dotykają zaledwie kilkudziesięciu barier i obowiązków informacyjnych, co stanowi niewielki ułamek ogółu utrudnień w prowadzeniu działalności gospodarczej. Nie można pozwolić na to, aby nawet te ograniczone, pozytywne zmiany zostały zablokowane – mówi Piotr Wołejko.