English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Dane GUS dotyczące produkcji nie powinny być powodem do optymizmu

21-08-2012

Dzisiejsze dane GUS dotyczące dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu w lipcu (wzrost rok do roku o 5,2%) należy uznać za pozytywnie zaskakujące. – Nie ma jednak przesłanek, które pozwalałyby się spodziewać, że odczyty za kolejne miesiące będą równie dobre – mówi ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki.

 

– Musimy pamiętać, że w lipcu 2011 r. mieliśmy 1 dzień roboczy mniej niż w lipcu br., a także że mamy do czynienia z tzw. efektem niskiej bazy – w lipcu 2011 r. analogiczny odczyt wyniósł zaledwie 1,8% – dodaje.

 

Powodu do optymizmu nie dają także inne, niedawno przedstawiane przez Główny Urząd Statystyczny dane. – Na rynku pracy panuje trudna sytuacja – mamy m.in. do czynienia z najwyższą od 6 lat stopą bezrobocia w czerwcu oraz niewielkim jej spadkiem w lipcu. Płace rosną powoli, optymistycznie nie wygląda także sytuacja w imporcie – wylicza ekspert. Do tego mamy bardzo niepewną sytuację w strefie euro, która będzie rzutować na import naszych głównych partnerów handlowych.

 

Także znane ze swojego optymistycznego charakteru Ministerstwo Finansów nie wyklucza skorygowania prognozy dotyczącej PKB. Pracodawcy RP od początku prac nad budżetem na przyszły rok podkreślali, że prognoza wzrostu w 2013 r. na poziomie 2,9% jest nierealna. Wydaje się, że do tego samego wniosku dojrzeli w końcu także i urzędnicy. – Musimy jasno powiedzieć, że o ile w bieżącym roku nasze wyniki gospodarcze mogą się okazać relatywnie zadowalające, o tyle przyszły rok będzie okresem trudnym. Dlatego zadaniem rządu jest możliwie pilne zoptymalizowanie warunków prowadzenia działalności gospodarczej – podsumowuje Rogowiecki.