English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Nowelizacja budżetu jest nieunikniona

12-12-2012

Podczas trwającego obecnie posiedzenia Sejmu odbędzie się głosowanie nad budżetem na 2013 r. Minister Finansów Jacek Rostowski nie wykluczył, że w przyszłym roku dojdzie do jego nowelizacji. – Już na etapie prac nad projektem budżetu wskazywałem na to, że przedstawione w nim założenia są nierealne – powiedział Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Jeszcze w czerwcu Ministerstwo Finansów zakładało, że przyszłoroczny wzrost gospodarczy wyniesie 2,9%. We wrześniu prognozę skorygowano do 2,2%. – To i tak zbyt optymistyczne założenie. W wyniku zewnętrznych szoków popytowych, w 2013 r. nastąpi wyraźne spowolnienie, widoczne zarówno po stronie popytu inwestycyjnego, jak i spożycia indywidualnego – powiedział Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Minister Finansów, dopuszczając nowelizację przyszłorocznego budżetu, zastrzega jednak, że przewidywane dochody oraz wzrost PKB w projekcie ustawy budżetowej na 2013 r. są realistyczne. – Trudno wierzyć temu założeniu, zważywszy na fakt, że resort finansów pomylił się co do swoich przewidywań na bieżący rok w zakresie PKB i poziomu bezrobocia – przypomina Prezydent Malinowski. – Poza tym, skoro prognozy są realistyczne, to po co wspominać o ewentualnej potrzebie nowelizacji ustawy budżetowej? Z punktu widzenia rozwoju gospodarki lepsze jest niedoszacowanie niż przeszacowanie. Chodziło zapewne o efekt PR-owy, a także o to, by nie niepokoić rynków finansowych – mówi Prezydent Pracodawców RP. Tego drugiego zamiaru nie udało się jednak zrealizować. MFW, Bank Morgan Stanley i OECD prognozują, że dynamika naszego PKB wyniesie w przyszłym roku odpowiednio: 1,75%, 1,5%, 1,6%. – Wszystkie te przewidywania są więc daleko niższe od prognozy Ministra Rostowskiego. Zresztą dynamika PKB za III kwartał powinna być sygnałem tego, że w przyszłym roku spowolnienie będzie się pogłębiać, co musi się przełożyć na wpływy podatkowe – dodaje Prezydent Malinowski i zadaje na koniec pytanie: dlaczego resort finansów, dysponując (przynajmniej w założeniach) najlepszą bazą analityczną i dostępem do największej liczby danych i analiz ze wszystkich podmiotów zajmujących się gospodarką narodową oraz zatrudniając rzeszę urzędników, nie jest w stanie przygotować realnej ustawy budżetowej?

 

Zdaniem Pana Ministra Rostowskiego działania prorozwojowe będą czynione głównie poza sektorem publicznym i będą oparte o: program „Inwestycje Polskie”, wsparcie gwarancyjne dla małych i średnich przedsiębiorstw, możliwość otrzymania kredytu pod zastaw zwrotu VAT oraz usprawnienie mechanizmu kasowego rozliczania VAT dla małych i średnich przedsiębiorstw. – Z tej wyliczanki tak naprawdę realne znaczenie ma tylko ostatni element. O programie „Inwestycje Polskie” nadal wiemy zbyt mało, aby go ocenić. Natomiast wsparcie gwarancyjne i kredyt pod zastaw zwrotu VAT spotkają się z zainteresowaniem firm wyłącznie wtedy, gdy będzie sprzyjający klimat do inwestycji. Wydaje się, że w przyszłym roku nie będziemy mieli z nim do czynienia – powiedział Prezydent Malinowski.

 

Pan Minister zaapelował do opozycji, aby nie zarzucała rządowi bierności w sprawie bezrobocia w Polsce. Andrzej Malinowski zgadza się co do tego, że zarzut ten jest nieuprawniony w stosunku do całego rządu. Tyle tylko, że takiego apelu nie powinien wygłaszać akurat Minister Finansów. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że kolejne dane dotyczące liczby osób pozostających bez zatrudnienia w drugiej połowie roku wskazywały na konieczność uruchomienia środków Funduszu Pracy i skierowania ich na aktywne formy walki z bezrobociem.

 

– Kuriozalna jest sytuacja, w której bezrobocie rośnie, a kilka miliardów złotych przeznaczonych na walkę z tym zjawiskiem leży „zamrożone”, obniżając wskaźniki zadłużenia kraju – mówi Prezydent Pracodawców RP. Lipcowa decyzja o uruchomieniu 500 mln zł z Funduszu to kropla w morzu potrzeb. – W przyszłym roku rzeczywiście więcej pieniędzy ma być przeznaczonych na aktywne formy walki z bezrobociem. Jednak kilka miliardów złotych nadal będzie służyło tylko poprawie wskaźników zadłużenia państwa – kończy Prezydent Malinowski.