English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Pracodawcy RP podsumowują 2012 rok

27-12-2012

Pracodawcy RP w prognozach dotyczących 2012 r. podkreślali, że utrzymanie relatywnie dobrych wskaźników makroekonomicznych będzie możliwe pod warunkiem wprowadzenia zmian w otoczeniu prawnym biznesu, które zwiększą konkurencyjność naszej gospodarki. Postulat Organizacji nie został spełniony, co w połączeniu z niekorzystną sytuacją w otoczeniu zewnętrznym przełożyło się na słabe wyniki gospodarcze.

 

Przypomnijmy, że ustawa budżetowa na rok 2012 była budowana na podstawie prognozy, zgodnie z którą dynamika PKB miała wynieść 2,5%, a stopa bezrobocia na koniec roku – 12,3%. Nasza gospodarka w I, II i III kwartale urosła odpowiednio o: 3,6%, 2,3% i 1,4%. Jak widać, w każdym kolejnym kwartale gospodarka hamuje i nic nie wskazuje na to, aby nagle miał zostać wciśnięty pedał gazu. W ziszczenie się rządowej prognozy na ten rok nikt nie wierzy, a kolejne 12 miesięcy będzie jeszcze trudniejszym okresem.

 

Bezrobocie na koniec listopada osiągnęło 12,9% i na koniec roku zapewne będzie oscylować wokół 13,5%. Sytuacja na rynku pracy robi się więc bardzo trudna. Przyczynił się do tego sam rząd. Przypomnijmy bowiem, że od lutego 2012 r. o 2 pkt proc. wzrósł wymiar składki rentowej po stronie pracodawców. Mieliśmy więc do czynienia z ewidentnym podniesieniem pozapłacowych kosztów pracy, co w połączeniu z osłabieniem koniunktury gospodarczej musiało doprowadzić do wzrostu bezrobocia, które jeszcze w listopadzie 2011 roku wynosiło 12,1%, a rok później 12,9%.

 

Polska gospodarka wpadła w błędne koło. Pogarszająca się sytuacja na rynku pracy wpłynęła na zmniejszenie skłonności Polaków do wydawania pieniędzy. Ponadto tempo wzrostu płac przestało nadążać za inflacją. W efekcie dynamika konsumpcji osłabła, co z kolei przełożyło się na rozczarowujące dane dotyczące wzrostu PKB.

 

Oczywiście w znacznym stopniu na polską gospodarkę oddziałuje też sytuacja w naszym otoczeniu zewnętrznym, na które rząd nie ma wpływu. Nic nie stało jednak na przeszkodzie temu, aby ułatwiać krajowym przedsiębiorcom prowadzenie działalności gospodarczej i konkurowanie na globalnym rynku. Przez cały 2012 rok Pracodawcy RP postulowali uelastycznienie prawa pracy, tak aby zarządzanie kadrą mogło odbywać się w sposób przystający do warunków gospodarki rynkowej. Rozmowy i negocjacje na ten temat trwały prawie cały rok. Dnia 13 grudnia 2012 r. Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt nowelizacji, która uelastycznia kodeksowe przepisy o czasie pracy. Pracodawcy RP przyjęli ją z dużą satysfakcją, ponieważ wprowadza ona na stałe pozytywne rozwiązania z tzw. ustawy antykryzysowej – 12-miesięczne okresy rozliczeniowe oraz ruchomy czas pracy.

 

Kolejne dane dotyczące poziomu bezrobocia w drugiej połowie roku wskazywały na konieczność uruchomienia środków Funduszu Pracy i skierowania ich na aktywne formy walki z bezrobociem. Kuriozalna jest sytuacja, w której bezrobocie rośnie, a kilka miliardów złotych przeznaczonych na walkę z tym zjawiskiem leży „zamrożone”, obniżając wskaźniki zadłużenia kraju. Lipcowa decyzja o uruchomieniu 500 mln zł z Funduszu to kropla w morzu potrzeb.

 

Z rozczarowaniem przyjęliśmy październikowe tzw. drugie exposé Prezesa Rady Ministrów. Zawierało co prawda zapowiedź kilku korzystnych dla przedsiębiorców działań, niemniej jednak Pan Premier nie poruszył wielu ważnych z punktu widzenia gospodarki kwestii. Można się więc obawiać, że w najbliższym czasie większość bolączek polskich przedsiębiorstw pozostanie nierozwiązanych. Pozytywnie należy ocenić fakt, że za priorytety rząd uznał utrzymanie wzrostu gospodarczego i ochronę miejsc pracy. Pierwszy z tych celów ma być osiągnięty poprzez realizację szeroko zakrojonego procesu inwestycyjnego – m.in. programu „Inwestycje Polskie”. Jednak nadal nie jest do końca jasne, jak ta inicjatywa będzie w praktyce funkcjonować. Wydaje się to o tyle dziwne, że program ten ma wpłynąć na całą gospodarkę, a w szczególności na spółki z udziałem Skarbu Państwa.

 

W 2012 r. rząd miał niewiele do zaoferowania, jeśli chodzi o budowanie konkurencyjnej gospodarki. Zapowiedź zakupu sprzętu laboratoryjnego, wyposażenia uczelni i finansowania badań to bowiem zdecydowanie za mało. Nie powiedziano nic na temat udzielenia pomocy przedsiębiorcom – w postaci ulg podatkowych czy preferencyjnych kredytów – w finansowaniu innowacyjnych przedsięwzięć.

 

Rok 2012 przyniósł kontynuację działań prowadzonych przez Ministerstwo Gospodarki. Tzw. trzecia ustawa deregulacyjna weszła już w życie, a jej głównym osiągnięciem powinno być częściowe rozwiązanie problemu zatorów płatniczych.

 

Dla pobudzenia aktywności gospodarczej potrzebne są m.in. jej odbiurokratyzowanie i poprawa płynności finansowej przedsiębiorstw. Ustawa z 16 listopada 2012 r. o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych ma odpowiadać na obydwie te potrzeby. Druga ważna regulacja to wydłużenie wieku emerytalnego – sytuacja demograficzna nie pozwalała na odwlekanie tej decyzji. Dobrze więc, że rządowi nie zabrakło odwagi do tego, aby ją podjąć.

 

 

INWESTYCJE I PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

Obraz inwestycji w 2012 r. jest pełen paradoksów. Z jednej strony oddano do użytku setki kilometrów dróg i autostrad, przyspieszyła modernizacja kolei, a samorządy kończyły projekty finansowane ze środków unijnych. Z drugiej jednak – nakłady na inwestycje spadały w każdym kolejnym kwartale i już w III kwartale były ujemne. Ekonomiści największych polskich banków przewidują, że to początek trendu, który będzie kontynuowany w przyszłym roku. Wynika to przede wszystkim z wyczerpującego się źródła unijnego dofinansowania.

 

Pogarszające się warunki na rynkach zewnętrznym i krajowym przyczyniły się do przyjęcia przez biznes mało aktywnej postawy. W tym przekonaniu umocniła przedsiębiorców postawa rządu, który wyraźnie nie miał woli działania ani pomysłu na nie. Pierwszy rok drugiej kadencji rządu Premiera Donalda Tuska to dwanaście miesięcy letargu. Nie możemy sobie pozwolić na powtórkę, ponieważ będzie to bardzo kosztowne. Potrzebne są deregulacja, najlepiej w modelu UE+0, i poprawa klimatu dla przedsiębiorczości. Rząd chwali się awansem w rankingu Doing Business, jednak nadal ponad 50 państw stwarza korzystniejsze warunki dla biznesu. Jest więc co poprawiać i trzeba się tym zająć. Problemy są od dawna zidentyfikowane, partnerzy gotowi do współpracy – brakuje jednak woli i determinacji.

 

Istotnym pozytywem dla przedsiębiorców było w zasadzie wyłącznie przyjęcie tzw. trzeciej ustawy deregulacyjnej, która wprowadza m.in. rozwiązania sprzyjające rozładowaniu zatorów płatniczych w gospodarce. Ustawa stanowi kontynuację działań Ministerstwa Gospodarki, mających na celu znoszenie barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców.


Pozytywy:

  • Uchwalenie ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce (tzw. trzecia ustawa deregulacyjna).

 

Negatywy:

  • Podwyższenie składki rentowej po stronie pracodawcy, zaniechanie reformy finansów publicznych – brak woli do przejrzenia strony wydatkowej budżetu i ograniczenia zbędnych zobowiązań.

 

 

WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI

Najważniejszymi dla przedsiębiorców wydarzeniami w tej dziedzinie w 2012 r. były inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości związane z uproszczeniem i odformalizowaniem procedur. Rozpoczęto prace nad nowelizacjami przepisów, mającymi poprawić warunki prowadzenia działalności gospodarczej (chodzi m.in. o przyspieszenie postępowań sądowych oraz uproszczenie niektórych czynności procesowych). Przedstawiono założenia zmian Kodeksu postępowania cywilnego, które mają doprowadzić m.in. do liberalizacji przepisów o formie czynności prawnych (dostosowując je do realiów gospodarczych) czy do usprawnienia egzekucji.

 

Ważnym projektem był ten dotyczący depenalizacji działalności gospodarczej. Pracodawcy RP za słuszne uznali m.in. pomysły o likwidacji typów czynów zabronionych, które przeczą zasadzie swobody działalności gospodarczej, oraz o zniesieniu kar nieproporcjonalnych do stopnia naruszeń dokonywanych przez przedsiębiorców. Oczywiście obrót gospodarczy nie może być całkowicie zdepenalizowany, ale rozwiązaniem jest modyfikacja pozakodeksowych przepisów karnych w taki sposób, aby były one spójne z uregulowaniami kodeksowymi. Oczywiście obrót gospodarczy nie może być całkowicie zdepenalizowany; należy jednak mieć na uwadze fakt, iż sankcje zawsze muszą być adekwatne do naruszeń przepisów.


Pracodawcy RP pozytywnie ocenili także działania resortu w zakresie elektronizacji wymiaru sprawiedliwości – w styczniu 2012 r. weszły w życie przepisy regulujące elektroniczną rejestrację spółki z o.o. w tzw. trybie S-24. Dobrym rozwiązaniem jest również możliwość uzyskania elektronicznych odpisów z KRS.


Z kolei negatywnie należy ocenić poddanie postępowań między przedsiębiorcami ogólnym regułom obowiązującym w procesie. Zdaniem Pracodawców RP, mechanizmy funkcjonujące w ramach odrębnego postępowania gospodarczego miały charakter dyscyplinujący, który sprzyjał zapewnieniu odpowiedniej szybkości postępowań.

 

Pozytywy:

  • Projekt założeń projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego.
  • Deregulacja niektórych zawodów.
  • Uporządkowanie i likwidacja niektórych przepisów karnych, którymi obwarowane jest wykonywanie działalności gospodarczej.

 

Negatywy:

  • Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, likwidująca odrębne postępowanie w sprawach gospodarczych.

 

 

STANOWIENIE PRAWA
Rok 2012 był wyjątkowo trudny dla branży budowlanej. Zdaniem Pracodawców RP winy za ten stan należy upatrywać w wadliwym systemie zamówień publicznych. Stosowanie kryterium najniższej ceny doprowadziło do sytuacji, w której ważne kontrakty otrzymywały podmioty bez odpowiedniego doświadczenia i potencjału. Wskutek wzrostu kosztów materiałów budowlanych i w związku z przerzucaniem większości rodzajów ryzyka na wykonawców, w 2012 r. doszło do niewypłacalności wielu przedsiębiorców. Spowodowało to poważne problemy wśród podwykonawców i dalsze bankructwa. Dlatego Pracodawcy RP postulowali szereg zmian. Propozycje dotyczyły m.in. położenia nacisku na jakość, a nie tylko na najniższą cenę, ograniczenia uprzywilejowania zamawiających czy odformalizowania procedur.

 

Pracodawcy RP protestowali przeciwko wprowadzeniu kolejnej wątpliwej przesłanki wykluczenia wykonawców z rynku zamówień publicznych. Nowy przepis miał stanowić o tym, iż przedsiębiorca, z którym jakikolwiek zamawiający rozwiąże umowę o dużej wartości (10–20 mln euro), wypowie ją lub odstąpi od niej, nie będzie mógł przez trzy lata startować w żadnych przetargach. Dzięki interwencjom Pracodawców RP senatorowie zablokowali niekorzystną regulację.

 

Warto podkreślić postępującą ingerencję państwa w relacje między stronami umowy w sprawie zamówienia publicznego. Jest to niekorzystna tendencja, bowiem rynek zamówień publicznych – zamiast coraz bardziej szczegółowych i restrykcyjnych regulacji – potrzebuje liberalizacji.

 

Pracodawcy RP z niepokojem obserwują także rozwój wydarzeń związanych z wprowadzeniem w Polsce niekorzystnego dla polskich przedsiębiorców jednolitego patentu europejskiego. Zwiększy się ryzyko naruszenia patentów zgłaszanych w języku angielskim, niemieckim i francuskim, które nie będą obligatoryjnie tłumaczone na język polski. Koszty tłumaczeń zostaną zatem przerzucone na rodzime podmioty.

 

Pracodawcy RP krytycznie zaopiniowali przedstawione przez UOKiK propozycje zmian nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Propozycje te zmierzają bowiem do osłabienia pozycji przedsiębiorcy w postępowaniach przed regulatorem, przy jednoczesnym rozszerzeniu uprawnień i uznania administracyjnego Prezesa UOKiK.

 

Pozytywy:

  • Brak.

 

Negatywy:

  • Psucie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.
  • Brak konsultacji w sprawie wprowadzenia jednolitego patentu europejskiego.
  • Zaostrzanie regulacji w zakresie prawa konkurencji.

 

 

OCHRONA ZDROWIA

Rok 2012 jest kolejnym straconym rokiem zarówno dla pacjentów, jak i świadczeniodawców.

 

Pracodawcy RP wyrażają rozczarowanie brakiem zapowiadanych zmian w funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia. Minister Ewa Kopacz pozostawiła swemu następcy pakiet ustaw zdrowotnych, stanowiący dobry punkt wyjścia do kontynuowania reform. Żaden z tych projektów nie zyskał jednak w 2012 r. uznania Ministra Bartosza Arłukowicza. Minister Zdrowia, w pierwszym roku sprawowania swego urzędu, nie wyszedł poza obietnice. Co prawda opanował sytuację kryzysową w relacji z lekarzami oraz rozwiązał istotne problemy na rynku leków, jednak żadne dotychczasowe działania nie spowodowały podjęcia konkretnych inicjatyw ustawodawczych, które prowadziłyby do naprawy systemu opieki zdrowotnej. Skończyło się na deklaracjach. Minister Zdrowia zapowiadał, że pod koniec listopada przedstawi projekt ustawy zakładającej decentralizację NFZ. Tymczasem dopiero 22 listopada powołał Zespół, który ma ten projekt opracować. Żadne z zapowiedzianych działań – dotyczących m.in. decentralizacji funduszu, powołania urzędu nadzoru nad ubezpieczeniami zdrowotnymi, regulacji zdrowia publicznego, roli i zadań konsultantów krajowych i wojewódzkich czy wreszcie ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym – nie zakończyło się przedstawieniem projektu ustawy.

 

Minister Zdrowia w 2012 r. koncentrował się jedynie na zażegnywaniu konfliktów i składaniu mijających się z rzeczywistością obietnic. Pracodawcy RP traktują to jako dotkliwą porażkę całego rządu i oczekują od Premiera Donalda Tuska konkretnej inicjatywy, która miałaby na celu nadanie priorytetu sektorowi gospodarki zdrowotnej, oraz podjęcie zdecydowanej i zintegrowanej reformy systemu opieki zdrowotnej.

 

Pozytywy:

  • Brak.


Negatywy:

  • Brak działania, projektów ustaw lub chociażby założeń do nich.
  • Działanie reakcyjne, a nie perspektywiczne.
  • Brak możliwości dialogu z Ministrem Zdrowia.

 

 

PRAWO PRACY

Rok 2012 upłynął pod hasłem czasu pracy – od spotkań roboczych, przez negocjacje w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, aż po projekt przedstawiony w grudniu przez resort pracy i polityki społecznej. Pracodawcy RP pozytywnie oceniają nowelizację, która poprzez uelastycznienie prawa pracy umożliwi ochronę miejsc pracy. Projekt Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej przewiduje wprowadzenie na stałe do Kodeksu pracy dwóch rozwiązań, które sprawdziły się w okresie obowiązywania tzw. ustawy antykryzysowej. Chodzi tu o możliwość stosowania 12-miesięcznych okresów rozliczeniowych oraz ruchomego czasu pracy. Istotne jest to, że rozwiązania te będą mogły zostać wprowadzone jedynie w drodze układu zbiorowego pracy lub porozumienia. W opinii Pracodawców RP taki zapis przyniesie korzyści dla obu stron oraz wzmocni dialog autonomiczny na poziomie zakładu pracy.

 

Dłuższe okresy rozliczeniowe ułatwiają funkcjonowanie firm w okresie spadku zamówień, pozwalają również efektywnie wykorzystać zasoby kadrowe. Dzięki temu rozwiązaniu udało się w okresie spowolnienia gospodarczego uratować wiele miejsc pracy. Natomiast ruchomy czas pracy zakłada różne godziny rozpoczynania i kończenia pracy, co pozwala na godzenie pracy z innymi obowiązkami (np. rodzinnymi lub dokształcaniem się pracowników).

 

Zdaniem Pracodawców RP, z uwagi na spowolnienie gospodarcze oraz pogarszającą się sytuację na rynku pracy potrzebne są konkretne instrumenty prawne, które ułatwią elastyczne gospodarowanie czasem pracy, zwiększą konkurencyjność firm, ale przede wszystkim umożliwią ochronę miejsc pracy. Dlatego też w naszej ocenie niezwykle istotne jest to, aby zaproponowane zmiany jak najszybciej weszły w życie.

 

W 2012 r. zabrakło konkretnych inicjatyw legislacyjnych w zakresie przepisów regulujących zbiorowe stosunki pracy, nie udało się także zmienić problematycznych przepisów dotyczących telepracy.

 

Pozytywy:

  • Przedstawienie przez MPiPS projektu nowelizacji kodeksowych przepisów o czasie pracy.

 

Negatywy:

  • Brak inicjatywach legislacyjnych dotyczących telepracy.
  • Brak inicjatyw legislacyjnych w zakresie zbiorowego prawa pracy.

 

 

WALKA Z BEZROBOCIEM

Rok 2012 obfitował w interesujące inicjatywy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Dotyczą one w szczególności programów pilotażowych skierowanych do młodych bezrobotnych, osób powyżej 50. roku życia i osób niepełnosprawnych.

 

Jednym z ciekawszych pomysłów był program „Twoja kariera, twój wybór”, w ramach którego państwo finansuje półroczny staż, a przez kolejne sześć miesięcy koszty zatrudnienia ponosi już pracodawca, przy czym na koniec otrzymuje on bonus finansowy. Ponadto, aby zachęcić pracowników do większej mobilności, resort pracy zdecydował się na stosowanie zachęt finansowych o zróżnicowanej wysokości w zależności od warunków i odległości miejsca pracy od miejsca zamieszkania. Dodatkowe pieniądze mają pomóc pracownikowi na starcie przy wynajęciu mieszkania i utrzymaniu się.

 

W 2012 r. dużo się mówiło o sytuacji osób starszych na rynku pracy. Znaleźliśmy się wśród trzech krajów UE, które wykazały się najintensywniejszymi działaniami w zakresie polityki senioralnej, przy czym jedynie nasze państwo nie tylko zdołało stworzyć specjalny program na rzecz aktywizacji osób starszych, lecz także go wdrożyło. Warto też podkreślić ratyfikację przez Polskę Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

 

Pracodawcy RP negatywnie oceniają nieefektywne wykorzystanie środków z Funduszu Pracy oraz ich blokowanie przez Ministra Finansów w celu ograniczania deficytu budżetu państwa. Taki stan rzeczy jest szczególnie niepokojący zwłaszcza z uwagi na obecną trudną sytuację na rynku pracy i ciągle rosnące bezrobocie.

 

Pozytywem jest z kolei pojawienie się poselskiego projektu nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, zakładającego obligatoryjne „uwolnienie” środków Funduszu Pracy w wysokości uzależnionej od bieżącej stopy bezrobocia.

 

Pozytywy:

  • Zainicjowanie pilotażowego programu „Twoja kariera, Twój wybór”.
  • Podwyższenie i zrównanie wieku emerytalnego.
  • Stworzenie i wdrożenie rządowego programu na rzecz aktywności społecznej osób starszych (ASOS) na lata 2012–2013.
  • Ratyfikacja przez Polskę Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

 

Negatywy:

  • Niewydolność państwowych urzędów pracy.
  • Nieefektywne i zbyt ograniczone wykorzystywanie środków z Funduszu Pracy.

 

 

POLITYKA PRORODZINNA

Działania rządu w polityce prorodzinnej powinniśmy odczuć dopiero w przyszłym roku. Dobrze, że zdecydowano się na silniejsze wsparcie systemu opieki nad dziećmi, które będzie polegało m.in. na większym dofinansowaniu żłobków.

 

Plany obejmujące wydłużenie urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego i wprowadzenie do kodeksu pracy urlopu rodzicielskiego mają się przełożyć na wzrost poziomu dzietności. Niestety praktyka innych państw pokazuje, że tak nie jest. Co więcej – wg analiz ekspertów OECD, zbyt długie okresy urlopów macierzyńskich wpływają negatywnie na poziom zatrudnienia kobiet i wysokość ich przyszłych zarobków, a optymalna długość takiego urlopu wynosi 5–6 miesięcy.

 

Na uwagę i aprobatę zasługują propozycje, polegające na opłacaniu przez ZUS składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i zdrowotne osób posiadających przynajmniej półroczny staż ubezpieczeniowy bezpośrednio przed okresem sprawowania opieki nad dzieckiem. W innych przypadkach budżet ma sfinansować składki na ubezpieczenie emerytalne. Ponadto planuje się wprowadzenie dwóch różnych podstaw wymiaru składek dla obu wspomnianych grup. Pracodawcy RP popierają zlikwidowanie regulacji odmawiających znacznej części ubezpieczonych prawa do urlopu wychowawczego – należy do nich liczna grupa samozatrudnionych oraz zleceniobiorców, czy też osób świadczących pracę w ramach umowy o dzieło, a dobrowolnie opłacających składki.

 

Pozytywy:

  • Zwiększenie dofinansowania dla żłobków i przedszkoli.
  • Poszerzenie katalogu osób uprawnionych do urlopu wychowawczego.

 

Negatywy:

  • Plany wydłużenia urlopów związanych ze sprawowaniem opieki nad małym dzieckiem.