English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Mszczą się nierealistyczne założenia

16-05-2013

Deficyt budżetowy po kwietniu osiągnął 90% zaplanowanej na cały rok kwoty. – Wysoki deficyt po kilku pierwszych miesiącach roku nie jest co prawda czymś nadzwyczajnym, ale obecna jego skala powinna mocno zaniepokoić decydentów – mówi ekspert Pracodawców RP Piotr Wołejko.

 

Harmonogram dochodów i wydatków budżetu w 2013 r. rozminął się z rzeczywistością. Wpływy budżetowe są niższe o 1,6 mld zł od planowanych, a deficyt budżetowy zaskoczył chyba nawet największych pesymistów.

 

Zaprezentowane przez Ministerstwo Finansów dane wskazują na potrzebę dokonania nowelizacji budżetu. – Od początku prac nad tegoroczną ustawą budżetową zwracaliśmy uwagę na bardzo optymistyczne, a przez to mało realne, założenia dotyczące kluczowych wskaźników – 2,2% wzrostu PKB, 2,7% inflacji oraz 13% bezrobocia na koniec roku – mówi ekspert Pracodawców RP Piotr Wołejko. – Jest wielce prawdopodobne, iż w tym roku gospodarka nie urośnie o więcej niż 1,5%, inflacja będzie oscylować wokół 1%, a bezrobocie usytuuje się w przedziale 14,5–15% – dodaje ekspert.

 

Mniejsze wpływy budżetu w okresie od stycznia do kwietnia 2013 r. wynikają głównie z niższych wpływów z podatku VAT i akcyzy. Oprócz ograniczonej konsumpcji, która znajduje odzwierciedlenie w środowych danych dotyczących inflacji, składa się na to rosnąca skala nadużyć. – Wyłudzenia VAT oraz sprzedaż papierosów i paliw bez akcyzy to problemy, których rozmiary są coraz większe – mówi Wołejko. Branże tytoniowa i paliwowa od miesięcy wskazują na znacząco niższą sprzedaż, która nie znajduje uzasadnienia w sytuacji na tych konkretnych rynkach. – Zdaje się, że osiągnęliśmy taki poziom obciążeń podatkowych, który sytuuje nas po drugiej stronie krzywej Laffera – komentuje ekspert i dodaje: – Zadziwiające, że w tej sytuacji Ministerstwo Finansów rozważa zmiany legislacyjne, które mają na celu zwiększenie fiskalizmu i wyciśnięcie, głównie z przedsiębiorców, dodatkowych środków.

 

W przedstawionych partnerom społecznym przez Ministerstwo Finansów założeniach makroekonomicznych, które mają stanowić podstawę prac nad przyszłorocznym budżetem, skorygowano kluczowe wskaźniki na ten rok, w tym dynamikę PKB – z budżetowych 2,2% do 1,5% – oraz inflacji (z 2,7% do 1,6%). – Jak pokazuje praktyka ostatnich lat, nie należy przyjmować zbyt optymistycznych założeń, gdyż wielce prawdopodobna jest ich korekta w dół. Tym bardziej nie można przesadzać w sytuacji, gdy nie prowadzi się aktywnych działań zmierzających do zmniejszenia wydatków bądź pobudzenia przedsiębiorczości – mówi Piotr Wołejko.