English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

To jeszcze nie koniec kłopotów polskich firm

13-08-2013

Zdaniem eksperta Pracodawców RP Jacka Brzozowskiego, mimo oznak ożywienia gospodarczego rok 2013 może okazać się trudny dla polskich przedsiębiorstw.

 

Dane dotyczące liczby podmiotów gospodarczych ogłaszających upadłość za lipiec 2013 po raz kolejny pokazały, że sektor przedsiębiorstw wciąż odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego. W lipcu aż 94 przedsiębiorstwa ogłosiły upadłość. Jest to o 34,3 proc. więcej niż w lipcu 2012 r. oraz o 10,6 proc. więcej niż w czerwcu 2013 r. Warto przypomnieć, że w pierwszym półroczu było ich w sumie 424 – najwięcej od siedmiu lat.

 

– Fakt, iż duża część upadłych firm pochodziła z sektora produkcyjnego, świadczy o tym, że wciąż odczuwamy skutki ograniczenia nakładów inwestycyjnych – tak w sektorze publicznym, jak i prywatnym – podkreśla ekspert Pracodawców RP.

 

Symptomatyczne jest to, że według GUS wskaźnik dynamiki produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej za pierwsze półrocze 2013 r. w stosunku do analogicznego okresu roku 2012 wyniósł jedynie 99,6.

 

Jacek Brzozowski zauważa też, że pomimo iż gospodarka dno koniunktury zaliczyła na przełomie IV kwartału 2012 r. i I kwartału 2013 r., to wciąż nie możemy mówić o wyraźnym przyspieszeniu wzrostu gospodarczego. Aby mieć podstawy do ogłoszenia końca spowolnienia, poprawa musi trwać kilka kolejnych miesięcy z rzędu.

 

Warto także pamiętać o tym, że często firmy są w stanie przejść pierwszy okres trudności, korzystając z rezerw czy wdrażając programy oszczędnościowe. Jednak prawdziwym testem staje się dla nich spowolnienie trwające przez okres dłuższy niż rok – a z taką sytuacją mamy właśnie teraz do czynienia.