English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Polski przemysł pozytywnie wyróżnia się na tle Europy

12-03-2014

W styczniu produkcja przemysłowa w UE wzrosła o 0,1 proc., jednak w strefie euro spadła o 0,2 proc. – podał w środę Eurostat. – Dużo słabsze od spodziewanych wyniki z krajów osiemnastki (oczekiwano wzrostu o 0,5 proc.) są niepokojącym sygnałem, świadczącym o utrzymującej się słabości wielu europejskich gospodarek – mówi Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP. Dodaje jednak, iż Polska na tym tle wyróżnia się bardzo pozytywnie.

 

Mimo słabych danych trzecie dno recesji w strefie euro wydaje się mało prawdopodobnym scenariuszem. Dopóki będzie trwał proces wychodzenia z kryzysu zadłużeniowego, dopóty nie powinniśmy liczyć na dynamiczny i stabilny wzrost w krajach należących do europejskiej unii walutowej.

 

Polska na tym tle wyróżnia się bardzo pozytywnie – produkcja wzrosła w naszym kraju o 6,4 proc. rok do roku. Jest to trzeci najlepszy wynik wśród krajów Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas jedynie Luksemburg i Rumunia. Kondycja polskiego sektora przemysłowego jest dobra, co potwierdzają także m.in. najnowsze odczyty wskaźnika PMI, który zbliżył się już do historycznych maksimów, wskazując na szybkie tempo poprawy sytuacji.

 

Poważne zagrożenie dla kontynuacji tego pozytywnego trendu stanowią utrzymujące się trudności gospodarcze u naszych partnerów handlowych. Do pewnego stopnia rozwiązaniem tego problemu mogłaby być dywersyfikacja portfela zamówień przez naszych przedsiębiorców – poprzez zwiększanie ich zaangażowania na innych rynkach. W ograniczonym zakresie taki proces już zresztą następuje.

 

Duże powody do niepokoju dają natomiast wyniki napływające z Francji. W ujęciu rocznym produkcja przemysłowa w tym kraju spadła o 1,4 proc., podczas gdy np. w Niemczech wzrosła o 4,2 proc. Złe dane dotyczące kondycji francuskiej gospodarki nie są przypadkową anomalią statystyczną, lecz elementem szerszej tendencji, którą można było już zaobserwować w ostatnich miesiącach minionego roku. O skali problemu świadczy również fakt, iż wyniki Francji są jeszcze słabsze niż te odnotowywane we Włoszech lub Hiszpanii. Nie powinno więc nikogo dziwić to, że kraj ten coraz częściej określa się mianem „chorego człowieka Europy”. Jest to sytuacja o tyle niebezpieczna, że francuska gospodarka ma ogromne znaczenie dla stabilności makroekonomicznej całej Wspólnoty. Obecnie jedynym pozytywem jest to, że słabość Francji równoważy w dużej mierze siła Niemiec.  

 

Łukasz Kozłowski,

ekspert Pracodawców RP