English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Pracodawcy RP inicjują debatę o współpracy nauki i binesu

17-10-2014

Pracodawcy RP inicjują debatę publiczną dotyczącą współpracy biznesu i nauki – jako czynnika niezbędnego do dalszego wzrostu gospodarczego i modernizacji państwa. Pierwszą odsłoną ogólnopolskiej dyskusji na ten temat jest Polski Kongres Gospodarczy Nauka dla biznesu, biznes dla nauki, który odbędzie się w dniach 22–23 października na Stadionie Narodowym. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski.

 

Polska wciąż wypada niekorzystnie na tle krajów Unii Europejskiej, jeśli chodzi o nakłady na badania i rozwój (B+R). Także w rankingach innowacyjności gospodarki nasz kraj plasuje się w końcówce europejskiej stawki. Tymczasem w zgodnej opinii ekonomistów po 25 latach transformacji wyczerpują się czynniki, które dotychczas napędzały szybki wzrost gospodarczy. To właśnie umiejętność wykorzystania potencjału nauki oraz transfer wiedzy do biznesu będą niezbędne do tworzenia innowacyjnych rozwiązań.

 

Problematyka współpracy na linii nauka–biznes jest złożona i nie ogranicza się tylko do kwestii finansowych. Przede wszystkim nadszedł już czas, by przełamać wzajemną nieufność obu środowisk. Powinniśmy także jak najszybciej wprowadzić systemowe rozwiązania, które ułatwiałyby osiąganie synergii wynikającej z łączenia zasobów uczelni i instytutów badawczych z potrzebami przemysłu. W szczególności chodzi tu o wykorzystanie dostępnej infrastruktury badawczej na potrzeby komercyjne. Kolejne wyzwania to wsparcie budowy konsorcjów naukowo-przemysłowych i komercjalizacja wiedzy. Niezbędne są także usprawnienia systemu podatkowego, wspierające działalność badawczo-rozwojową przedsiębiorstw. Tylko innowacyjna gospodarka będzie bowiem konkurencyjna w globalizującym się świecie.

 

Skumulowane nakłady na badania w naszym kraju rosną z roku na rok – wskaźnik określający relację tych nakładów względem PKB dla Polski osiągnął w 2013 roku 0,9 proc. Jest to co prawda wynik wyraźnie lepszy niż dla Rumunii czy Bułgarii, jednak daleko nam nie tylko do europejskich liderów, lecz także do unijnej średniej, wynoszącej 2 proc. O tym, jakie zmiany są potrzebne w tym zakresie, świadczy fakt, iż zgodnie z rządowymi planami do poziomu 1,7 proc. mamy dojść dopiero w roku 2020. Jest to bowiem cel dla Polski określony w strategii Europa 2020. Tymczasem już dziś na badania i rozwój Czechy przeznaczają 1,68 proc. swego PKB, Niemcy – 3 proc., Szwecja – 3,4 proc., a Finlandia – aż 3,55 proc. Aby utrzymać tempo wzrostu nakładów, potrzebny jest rokroczny wzrost wydatków na ten cel zarówno z budżetu, jak i ze strony sektora przedsiębiorstw. Tymczasem otoczenie systemowe i prawne nie sprzyja finansowaniu działalności badawczej przez biznes. W Szwecji czy Japonii ponad 70 proc. nakładów na badania i rozwój pochodzi z sektora przedsiębiorstw, w Czechach zaś wielkość ta przekracza 60 proc. W Polsce oscyluje natomiast w granicach 30 proc.

 

Jeszcze gorzej wypadamy w statystykach odsetka zatrudnionych w sektorze B+R w stosunku do zatrudnionych w ogóle. Polska zajmuje tu miejsce czwarte od końca, wyprzedzając wśród krajów UE jedynie Rumunię, Bułgarię i Cypr. Świadczy to o tym, że nie wykorzystujemy w pełni potencjału naszych zasobów wykwalifikowanej kadry, a mamy przecież jeden z najwyższych odsetków osób z wyższym wykształceniem w UE. Z drugiej strony może być to częściowo spowodowane niedostosowaniem struktury kształcenia na polskich uczelniach do potrzeb rynku.

 

Organizowany przez Pracodawców RP Polski Kongres Gospodarczy 2014 rozpoczyna ogólnopolską debatę nad relacjami między obszarem nauki i edukacji a obszarem gospodarki. O tym, że zmiany są konieczne, nikogo nie trzeba przekonywać. Od ich jakości zależy to, czy w niedalekiej przyszłości staniemy się krajem inżynierów, czy czeladników.

 

Jacek Brzozowski,

Doradca Prezydenta Pracodawców RP