English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Zielona i biała księga w procesie legislacyjnym poprawią jego jakość i przejrzystość

16-12-2014

Nie tylko przedsiębiorcy borykają się z dwiema najpoważniejszymi bolączkami systemu tworzenia prawa w Polsce, którymi są nadpodaż i niska jakość legislacji. To jednak przedsiębiorcy najczęściej cierpią z powodu niejasnych przepisów oraz mnogości ich interpretacji przez liczne urzędy oraz sądy. Szczególną niestabilnością cechuje się prawo podatkowe, które w przypadku niedopełnienia obowiązków nakłada na przedsiębiorców bolesne kary finansowe. Czy nie możemy tworzyć lepszego prawa i ułatwiać – zamiast utrudniać – prowadzenie działalności gospodarczej?

 

Proces legislacyjny w Polsce wymaga gruntownych zmian i dostosowania do realiów XXI w. Kluczowe jest zwiększenie transparentności tego procesu oraz podniesienie rangi konsultacji społecznych. Zmiany są względem siebie komplementarne i powinny być wprowadzane jednocześnie. W szerokim rozumieniu konsultacje społeczne wręcz konsumują postulat zwiększenia transparentności, gdyż włączenie szerokiego grona interesariuszy z definicji przyczynia się do większej jawności. Konsultacje społeczne stanowią odpowiedź na większość problemów dotykających projekty aktów prawnych. Im wcześniej do tworzenia prawa zostaną włączeni eksperci w danej dziedzinie, tym szybciej uda się zidentyfikować potencjalne zagrożenia. Lepsze będą wówczas także zaproponowane w projekcie rozwiązania prawne. Konsultacje społeczne powinny zaczynać się już na etapie opracowania założeń do projektu ustawy. Należy też traktować je jako proces ciągły – dialog, który trwa podczas wszystkich etapów prac legislacyjnych, również w parlamencie.

 

Postulujemy też, aby – wzorem Unii Europejskiej – wprowadzić do polskiego systemu stanowienia prawa instytucje zielonych i białych ksiąg, które stanowią istotny etap przedlegislacyjny. Pozwala to znacznie wcześniej zidentyfikować potencjalne problemy i różnice interesów oraz wypracować najlepszy z możliwych kompromisów.

 

Jest to postulat, który należy zrealizować podczas gruntownej reformy systemu stanowienia prawa. Już dziś można natomiast znacząco poprawić mechanizm konsultacji społecznych, przywracając mu właściwą rangę. Wystarczy, aby wszystkie ministerstwa stosowały jednolite podejście. Aktualnie bowiem każdy resort ma własne praktyki w tym zakresie – własną listę podmiotów, z którymi konsultowane są projekty, własną interpretację dotyczącą ustawowych terminów przewidzianych na konsultacje (30 dni, wyjątkowo 21 dni) etc. Mamy więc do czynienia z udzielnymi księstwami, a nie jedną sprawną instytucją – jaką powinna być Rada Ministrów.

 

Druga sprawa, którą można szybko zmienić, to zmiana podejścia do konsultacji. Zbyt często odnosimy wrażenie, że opinie z zewnątrz nie są traktowane poważnie, a interesariusze uchodzą za piąte koło u wozu. Urzędnicy uważają, że wiedzą wszystko najlepiej. Nagminna – a zarazem naganna – jest także praktyka nieodpowiadania na uwagi przesłane w ramach konsultacji społecznych. To wyraz lekceważenia prawa i dobrych obyczajów.

 

Widać jednak światełko w tunelu. Przygotowany pod auspicjami Ministerstwa Gospodarki projekt Wytycznych do przeprowadzenia oceny wpływu oraz konsultacji publicznych w ramach rządowego procesu legislacyjnego konsumuje wiele z powyższych propozycji. Dokument jest skierowany do urzędników zaangażowanych w tworzenie prawa. Należy oczekiwać, że wytyczne te już wkrótce staną się wiążące. Przyczyni się do to przywrócenia odpowiedniej rangi konsultacjom społecznym, a przez to do poprawy jakości tworzonego w Polsce prawa.

 

Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP