English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Polska gospodarka najszybciej w Europie poprawia swoją efektywność. Dystans do nadrobienia wciąż jednak ogromny

30-12-2014

Przeciętny polski przedsiębiorca lub pracownik produkuje w ciągu godziny aż o 127 proc. więcej niż 20 lat temu. W okresie transformacji Polska była liderem pod względem poprawy efektywności gospodarki, ustępując w gronie państw OECD jedynie Korei Południowej. W punkcie wyjścia sytuacja była jednak bardzo trudna – w 1993 r. Polska wciąż odczuwała skutki 45 lat komunizmu, przez co PKB w przeliczeniu na godzinę pracy było niższe niż w Meksyku i Chile – czego dowodzą statystyki OECD. Dane dotyczące zmian efektywności gospodarek OECD przedstawiają wiele interesujących procesów. Po pierwsze, zgodnie z teorią ekonomii, państwa o niskim poziomie rozwoju – a zatem posiadające mało efektywne gospodarki – notują przeciętnie szybszy wzrost ogólnej wydajności. Obserwowana zbieżność nie jest jednak silna, o czym świadczą wysokie różnice w poprawie produktywności w latach 1993–2013 między państwami o podobnym poziomie produktywności w roku wyjściowym. Jako przykłady można wskazać m.in. Polskę i Węgry, a także Szwecję, Hiszpanię i Włochy.

 

Wykres 1. Wzrost efektywności gospodarki w latach 1993–2013, mierzony jako iloraz PKB i przepracowanych godzin


Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych OECD.

 

Po drugie, w analizowanym okresie podobną poprawę efektywności odnotowały gospodarki, które silnie różniły się pod względem wydajności w punkcie wyjścia. Choć przeciętny portugalski pracownik lub przedsiębiorca produkował w ciągu godziny w 1993 r. dobra o wartości około 20 USD, a jego odpowiednik np. w Niemczech i USA – blisko 2 razy więcej, to portugalska gospodarka odnotowała niższą poprawę efektywności.

 

Niestety podobny proces miał miejsce także w innych państwach śródziemnomorskich, które obecnie z trudem wychodzą z długiej recesji. Co więcej, od 1993 r. słabo rozwinięte regiony Włoch, Grecji, Hiszpanii i Portugalii otrzymały ogromną pomoc zewnętrzną w postaci funduszy strukturalnych i spójności UE. Powyższe fakty prowadzą do wniosku, że wbrew powszechnie panującej opinii w Polsce fundusze unijne nie pozwalają zastąpić potrzebnych reform. Innymi słowy, polska gospodarka nie ma szans dołączyć do najwyżej rozwiniętych, jeśli będzie polegać jedynie na transferach finansowych od innych państw UE.

 

Potwierdza to także doświadczenie Irlandii, gdzie o sukcesie gospodarczym zadecydowały szerokie reformy strukturalne i stabilizacja gospodarki, a zewnętrzne wsparcie finansowe miało znaczenie co najwyżej drugorzędne.

 

Kolejnym interesującym trendem, który można zaobserwować na przestrzeni ostatnich dwóch dekad, jest spadek tempa wzrostu efektywności w niemal wszystkich gospodarkach OECD. Do wyjątków należą państwa z Półwyspu Iberyjskiego, jednak Portugalia odnotowała stabilizację 10-letniej dynamiki na niskim poziomie 14 proc., z kolei Hiszpania – poprawę w porównaniu do bardzo niskiego przyrostu efektywności w latach 1993–2003 (5 proc.).

 

Wykres 2. Wzrost efektywności gospodarki w latach 1993–2003 i 2003–2013 , mierzony jako iloraz PKB i przepracowanych godzin

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych OECD.

 

Silny spadek tempa wzrostu efektywności dotyczy także Polski, choć – nie licząc Korei Południowej i Chile – należy ona do liderów w okresie 2003–2013. To negatywny sygnał, tym bardziej że dystans do nadrobienia w zakresie produktywności jest wciąż ogromny. W 1993 r. polski przedsiębiorca lub pracownik produkował w ciągu godziny dobra o wartości 4 razy mniejszej niż pracujący w Stanach Zjednoczonych. Po 20 latach PKB przypadający na godzinę pracy w gospodarce wzrósł do 40% tego osiągniętego w USA. Mimo najszybszego – poza Koreą Płd. – wzrostu efektywności wśród krajów OECD, Polsce dopiero niedawno udało się dogonić pod tym względem Węgry.
 

Wykres 3. Zmiany efektywności gospodarek w latach 1993–2013, mierzone jako iloraz PKB i przepracowanych godzin (w relacji do efektywności gospodarki USA = 100%).

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych OECD.

 

Efektywność gospodarki zależy od wielu czynników; w największym uproszczeniu można je podzielić na: sprawne rynki, otoczenie infrastrukturalne oraz sektor publiczny. W ostatnich kilku latach – mimo dużych wysiłków inwestycyjnych oraz zapowiedzi zmian w regulacjach – Polska wciąż jest poza 4. dziesiątką najbardziej konkurencyjnych państw na świecie. W The Global Competitiveness Report 2014–2015 zajęła 43. miejsce na 144 państwa objęte rankingiem, co oznacza awans o zaledwie 2 pozycje w porównaniu z edycją dla lat 2005–2006. Wśród polskich pracodawców i przedsiębiorców panuje zgoda co do konieczności wdrażania dalszych reform, ponieważ kończą się już proste rezerwy wzrostu, które pozwalały szybko doganiać bogatsze społeczeństwa po 1989 r.

 

Damian Olko, Centrum Badań i Analiz Pracodawców RP