English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Skup obligacji przez EBC nie pomoże strefie euro wyjść ze stagnacji

22-01-2015

Europejski Bank Centralny zdecydował o uruchomieniu programu skupu obligacji skarbowych w wysokości 60 mld euro miesięcznie. Podstawowym jego celem jest ożywienie koniunktury w strefie euro, która ma w tym roku zwiększyć PKB o zaledwie 1 proc. Jest jednak wysoce wątpliwe, czy interwencja na rynku długu państw pozytywnie wpłynie na inwestycje w sektorze prywatnym. Równocześnie powstaje ryzyko, że rządy będą jeszcze bardziej zachowawcze w reformowaniu gospodarek.

 

Skuteczność programu skupu obligacji zależy przede wszystkim od reakcji sektora prywatnego w postaci przyrostu inwestycji i nowych miejsc pracy. Wiele wskazuje na to, że pozytywny efekt – jeśli w ogóle wystąpi – będzie bardzo ograniczony. Po pierwsze, krótkoterminowe i długoterminowe stopy procentowe w strefie euro już są na bardzo niskim poziomie, zatem ich dalszy spadek w niewielkim stopniu będzie stymulował popyt na kredyt. Przykładowo, rentowność niemieckich 10-letnich papierów skarbowych w ostatnim czasie spadła nawet poniżej 0,5 proc. Po drugie, wzrost płynności w bankach komercyjnych na skutek skupu obligacji przez EBC nie musi automatycznie przełożyć się na większy dopływ kredytów do realnej gospodarki. Bank centralny kontroluje tylko część szerokiej podaży pieniądza w gospodarce i nie jest w stanie zmusić firm do tego, by zaciągały kredyty, co mogłoby sprzyjać wzrostowi PKB i inflacji.

 

Jak pokazują dane EBC, wartość kredytów zaciągniętych przez sektor prywatny w strefie euro w dalszym ciągu się kurczy, choć coraz wolniej. W październiku 2014 r. wartość kredytów zaciągniętych przez firmy i gospodarstwa domowe spadła o 1,7 proc. w ujęciu rocznym. Podobny proces „naprawy bilansu” ma miejsce w sektorze bankowym, przez co zarówno podaż kredytu, jak i popyt ze strony firm jest zbyt mały, by stymulować wzrost PKB poprzez inwestycje.

Prezes EBC Mario Draghi wielokrotnie zwracał uwagę na to, że europejskie rządy robią zbyt mało reform strukturalnych, co obniża perspektywę wzrostu PKB. Problem w tym, że dzisiejsza decyzja EBC może jeszcze bardziej zniechęcić polityków do przeprowadzenia trudnych i niepopularnych zmian w zakresie rynku pracy, finansów publicznych czy deregulacji. Przedsiębiorcy, nie widząc istotnego postępu w reformach – na szczeblu zarówno państw, jak i wspólnego rynku – w dalszym ciągu będą obawiali się inwestować i zatrudniać pracowników. W rezultacie nie będą udawać się po kredyt do banków lub emitować obligacji.

 

Istotne ryzyko wiąże się także z utrzymaniem bardzo niskich stóp procentowych w strefie euro przez długi okres, czemu będzie sprzyjać skup obligacji. Zbyt niskie stopy hamują naturalne rynkowe procesy restrukturyzacji w gospodarce, ponieważ pomagają utrzymać się mało efektywnym firmom i branżom.

 

Warto przypomnieć, że już w 2012 r. rządy państw strefy euro zyskały zapewnienie ze strony Draghiego, że EBC zrobi wszystko, co będzie konieczne, by utrzymać integralność unii walutowej. Rezultatem był szybki i głęboki spadek rentowności obligacji państw, co pomogło m.in. Irlandii, Hiszpanii, Włochom i Portugalii stabilizować sytuację w finansach publicznych. Niestety poza działaniami polegającymi na podnoszeniu fiskalizmu oraz redukcji wydatków na inwestycje publiczne ostatnie 2 lata to okres zmarnowany w dziedzinie reform strukturalnych.

 

Najlepszym tego przykładem są Francja i Włochy, które tkwią w stagnacji m.in. z powodu wysokich obciążeń fiskalnych, nieefektywnych wydatków publicznych, sztywnych rynków pracy oraz barier utrudniających rozwój biznesu. Z powodu sprzeciwu największych gospodarek (w tym Niemiec) nie udało się także dokonać istotnego postępu w dziedzinie liberalizacji wspólnego rynku UE. W wielu obszarach zaczęły się mnożyć jednostronne, protekcjonistyczne działania, czego najnowszym przykładem jest ustawa o płacy minimalnej w Niemczech.

 

Damian Olko, ekspert Centrum Badań i Analiz Pracodawców RP