English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Problemy osób zadłużonych we franku nie muszą być tak duże, jak początkowo sądzono

30-01-2015

Na przestrzeni ostatnich kilku dni kurs franka szwajcarskiego systematycznie się osłabiał, aż dzisiaj osiągnął poziom ok. 4,00 zł. – Rząd i instytucje finansowe słusznie nie wytoczyły dział najcięższego kalibru. Szybko taniejący frank sprawia, że osoby zadłużone w tej walucie w ostatecznym rozrachunku nie poniosą dużych strat w wyniku niedawnych zawirowań – uważa Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

 

Istnieją podstawy do tego, by sądzić, że niedawne osłabienie franka szwajcarskiego nie ma charakteru jedynie krótkotrwałej korekty trendu aprecjacyjnego. Wydaje się, że początkowa reakcja rynku na uwolnienie kursu szwajcarskiej waluty była przesadzona, a obecny jego poziom jest bliższy ceny równowagi. Ponadto do posiadania frankowych aktywów coraz bardziej zaczynają zniechęcać inwestorów ujemne stopy procentowe Szwajcarskiego Banku Narodowego. W dalszej perspektywie czasowej frank może osłabiać się również z powodu utraty konkurencyjności przez szwajcarski sektor eksportowy, a w konsekwencji pogorszenie salda rachunku obrotów bieżących bilansu płatniczego.

 

Słabnący frank szwajcarski pozwala osobom zadłużonym w tej walucie odetchnąć z ulgą. Uwzględniając dodatkowo niedawny spadek 3-miesięcznej stawki LIBOR do poziomu -0,85 proc., okazuje się, że przeciętna rata powinna wzrosnąć o mniej więcej 5 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed szoku z 15 stycznia. Większość kredytobiorców nie powinna mieć zbytnich problemów z poradzeniem sobie z tą sytuacją. Banki wskazują już na to, że w niektórych przypadkach najbliższe raty kredytów płacone przez klientów będą nawet niższe niż w grudniu 2014 r.

 

Zakładając utrzymanie się stawki LIBOR na dotychczasowym poziomie, wystarczy, by frank szwajcarski staniał o kolejne 20 groszy – do poziomu ok. 3,80 zł – aby bilans ostatnich zawirowań dla przeciętnego „frankowicza” był zerowy. Wygląda więc na to, że problemy z kredytami mieszkaniowymi w szwajcarskiej walucie nie będą tak duże, jak mogło się początkowo wydawać.

 

 

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP