English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Unia Europejska bardzo powoli powraca na ścieżkę wzrostu gospodarczego

05-02-2015

 

Komisja Europejska – w najnowszej, zimowej prognozie sytuacji gospodarczej – poprawiła szacunki oczekiwanego wzrostu PKB dla Polski w roku 2015 z 2,8 proc. na 3,2 proc. Jest to bezpośrednie następstwo 3-procentowego wzrostu PKB w roku 2014 – wyższego niż oczekiwany przez KE. Tym samym Polska dołączyła do grona liderów wzrostu w UE z prognozowanym tempem wzrostu tylko nieznacznie niższym niż Irlandia (3,5 proc.) i Malcie (3,3 proc.).

 

KE spodziewa się dalszej stopniowej poprawy sytuacji – w 2015 roku wszystkie kraje członkowskie mają odnotować wzrost gospodarczy. Jego tempo dla UE ma wynieść 1,7 proc w roku 2015 i 2,1 proc. w 2016. Jednocześnie autorzy prognozy podkreślają, że będzie ono znacząco różnić się w poszczególnych krajach członkowskich, co wiąże się m.in. ze znacznym zróżnicowaniem zaawansowania reform strukturalnych. Jako istotne czynniki prowzrostowe wskazuje się m.in. luzowanie ilościowe realizowane przez ECB i plan inwestycyjny dla Europy przygotowany przez KE. Z drugiej jednak strony wciąż występować będą liczne negatywne czynniki ryzyka – a wśród nich m.in. napięcia geopolityczne, ponowna niestabilność rynku finansowego czy zbyt długi okres bardzo niskiej lub ujemnej inflacji.

 

Przewidywana jest także kontynuacja niskiej presji inflacyjnej, związana głównie z utrzymującymi się niskimi cenami paliw. Ten trend powinien się odwrócić w drugiej połowie roku, a poziom inflacji prognozowany na rok 2016 wynosi 1,4 proc.

 

Warto zauważyć, że sytuacja, w której wzrost PKB wystąpił we wszystkich krajach członkowskich, miała po raz ostatni miejsce w roku 2007. Wskazuje to na skalę kryzysu, z jakim mieliśmy do czynienia w minionych latach. Jednocześnie mimo powolnego powrotu do trendu wzrostowego Unii wciąż grozi rosnąca polaryzacja ekonomiczna. Ekonomiści mówią tu wręcz o postępującej dywergencji. W sytuacji, gdy niektóre silne gospodarki europejskie, takie jak Niemcy czy Austria, powróciły już do poziomu PKB per capita z roku 2007 – a nawet go przewyższyły – liczne kraje europejskie wciąż znajdują się poniżej tego poziomu. W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się Grecja i Włochy, których PKB per capita w roku 2014 wyniósł odpowiednio 77 proc i 88 proc. poziomu z 2007, a wzrost gospodarczy w tych krajach dopiero zaczyna się odradzać i jest na razie bardzo niewielki – np. we Włoszech wg KE wyniesie w roku 2015 tylko 0,6 proc. Stawia to w bardzo niekorzystnym świetle perspektywy gospodarcze całej Unii w porównaniu do innych największych gospodarek światowych.

 

Jacek Brzozowski, Doradca Prezydenta Pracodawców RP