English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Absurd meldunkowy

26-02-2015

 

Zgodnie z ustawą o ewidencji ludności, uchwaloną 24 września 2010 r., obowiązek meldunkowy miał zostać zniesiony od 1 stycznia 2014 r. Niestety cztery lata nie wystarczyły naszej administracji na wdrożenie jasnej woli ustawodawcy. W efekcie konieczna była nowelizacja przepisów i odroczenie zniesienia obowiązku meldunkowego o dwa lata – miał on zniknąć od 1 stycznia 2016 r.

 

Tym razem administracja miała podejść do sprawy poważniej. Zarządzeniem nr 39 Prezesa Rady Ministrów z dnia 13 czerwca 2014 r. powołano Międzyresortowy Zespół do spraw Przygotowania Administracji Rządowej do Zniesienia Obowiązku Meldunkowego. Do zadań zespołu należały m.in.: dokonanie przeglądu regulacji prawnych w celu zidentyfikowania obszarów wymagających dostosowania w związku ze zniesieniem obowiązku meldunkowego z dniem 1 stycznia 2016 r. oraz wypracowanie prawnych, technicznych, organizacyjnych i finansowych koncepcji realizacji zadań przez administrację rządową po zniesieniu obowiązku meldunkowego. Zespół miał także przygotować dla Rady Ministrów plan działań związanych ze zniesieniem obowiązku meldunkowego. Jasne, klarowne i oczywiste.

 

Niestety nie dla administracji, reprezentowanej w Zespole przez przedstawicieli wszystkich ministerstw oraz służb specjalnych, policji i straży pożarnej. Reprezentanci ww. instytucji po niespełna sześciu miesiącach – jak mniemam: intensywnej pracy – przedstawili zaskakującą rekomendację: obowiązku meldunkowego nie należy znosić. Zespół, który miał wytyczyć drogę do zniesienia meldunku, doszedł do wniosku, że w żadnym wypadku nie wolno tego robić! Wymagałoby to bowiem zmiany ok. 100 aktów prawnych (ustaw, rozporządzeń). Przede wszystkim wymagałoby to jednak fundamentalnej zmiany w funkcjonowaniu samej administracji. Dziś meldunek – chociaż powszechnie wiadomo, że jest fikcją, tzn. osoba zameldowana pod adresem X może swobodnie i bez żadnych konsekwencji mieszkać w innym dowolnym miejscu – załatwia z punktu widzenia administracji mnóstwo spraw. Mówiąc wprost, wprowadza on szereg domniemań, które pozwalają nie przemęczać się urzędnikom. Ot, chociażby rejonizacja szkół czy przypisanie wyborcy do właściwego okręgu wyborczego. Nic dziwnego, że administracja broni meldunku niczym ostatniej reduty, do ostatniej kropli krwi.

 

We wczorajszym „Dzienniku Gazecie Prawnej” napisano, iż Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zamierza jednak forsować zniesienie obowiązku meldunkowego zgodnie z terminem wskazanym w ustawie o ewidencji ludności, a więc już od 1 stycznia 2016 r. Zespół, który nie dalej jak w grudniu ub.r. rekomendował coś dokładnie przeciwnego, został zobowiązany do przedstawienia dodatkowego sprawozdania do 31 marca br. W sprawozdaniu ma znaleźć się to, do czego przygotowania Zespół został powołany w czerwcu 2014 r. – plan działań prowadzących do likwidacji obowiązku meldunkowego.

 

Ambaras związany ze znoszeniem obowiązku meldunkowego pokazuje stan ducha naszej administracji. Zespół, który miał opracować plan likwidacji meldunku, zmarnował pół roku i zamiast zrealizować swoje zadanie, przygotował rekomendację, by obowiązku meldunkowego nie znosić. Pal licho, że zniesienie meldunku zostało uchwalone w ustawie już w 2010 r., a więc czasu na realizację tej dyspozycji ustawodawcy było aż nadto. Urzędnicy ewidentnie grają z politykami na czas, pozorując pracę i wymuszając na nich kolejne nowelizacje ustawy, które odwlekają likwidację meldunku na święte nigdy. Zdaniem urzędników jest świetnie tak, jak jest – i nic nie należy zmieniać. Przecież na zmianie około 100 aktów prawnych się nie kończy. To byłby dopiero początek drogi do utarcia nowej pragmatyki pracy. Czy jest sens, żeby się tak fatygować? Nasza administracja odpowiada: w żadnym razie!

 

Zespół ds. Przygotowania Administracji Rządowej do Zniesienia Obowiązku Meldunkowego ma zatem miesiąc na to, czego nie zrobił przez pół roku, łamiąc przy tym postanowienia zarządzenia o powołaniu zespołu (czyli opracowanie planu realizacji zniesienia obowiązku meldunkowego). Należy przez to rozumieć głównie znalezienie odpowiedzi na pytanie: „Jeśli nie meldunek, to co?”. Propozycja, by obywatele mieli dobrowolny obowiązek podawania adresu korespondencyjnego, można uznać za mało zabawny żart – a nawet za próbę kompromitacji idei zniesienia obowiązku meldunkowego. Prawda jest taka, że administracja ma wystarczająco dużo informacji o każdym obywatelu, aby go zidentyfikować i poradzić sobie bez obowiązku meldunkowego. Między innymi po to postępuje też proces cyfryzacji administracji, integruje się rejestry państwowe i udostępnia je kolejnym instytucjom, by zapewnić przepływ danych między nimi. Rozwój e-administracji przyniesie korzyści zarówno obywatelom, jak i urzędnikom. Nie zmieni on jednak urzędniczej mentalności – a jest ona do bólu konserwatywna, a więc niechętna zmianom i nowościom.

 

Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP