English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Polski przemysł wydobywa się z krótkotrwałego spowolnienia

18-03-2015

Jak wynika z najnowszych danych GUS, produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w lutym o 4,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. – Polski przemysł zaczyna wydobywać się z marazmu, w jaki popadł w drugiej połowie ubiegłego roku. Najnowsze dane są tym lepszym sygnałem, że ze względu na efekt bazy relatywnie trudniejsze było osiągnięcie wysokiej rocznej dynamiki wzrostu – uważa Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

 

 

 

Dynamika produkcji przemysłowej podlega w ostatnim okresie bardzo dużym wahaniom. W listopadzie ub.r. wzrosła ona jedynie o 0,3 proc. rok do roku, by następnie przyspieszyć aż do 8,1 proc. w grudniu oraz ponownie spowolnić do 1,7 proc. w styczniu. Biorąc pod uwagę uśrednione dane, można jednak stwierdzić, iż polski przemysł zaczyna wydobywać się z marazmu, w jaki popadł w drugiej połowie 2014 r. – choć nadal jeszcze trochę brakuje do poziomów dynamiki odnotowywanych 4, 5 lub 6 kwartałów temu.

 

Pokazuje to, że zmiany koniunktury w tym sektorze w ostatnim czasie niezupełnie pokrywały się ze stanem całej gospodarki. W 2013 r. przemysł był jedną z pierwszych jej części, które doświadczyły ożywienia. Później jednak znacznie boleśniej odczuł on skutki osłabienia popytu konsumpcyjnego w strefie euro oraz konfliktu na Wschodzie. Rosnąca konkurencyjność polskiego eksportu – której jednym z przejawów była niedawna rekordowa nadwyżka w handlu zagranicznym – a także pozytywnie oddziałujący na stronę podażową spadek cen paliw pomagają powrócić przemysłowi na ścieżkę dynamicznego wzrostu.


Najnowsze dane byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie stosunkowo wysoka baza z lutego ub.r. oraz słaby wynik górnictwa, którego produkcja sprzedana zmalała w ujęciu wartościowym o 11,3 proc. rok do roku. Wskaźniki koniunktury w przemyśle, w tym zwłaszcza PMI, wskazują na dalszą poprawę sytuacji w tym sektorze. Biorąc dodatkowo pod uwagę możliwość istotnego umocnienia się popytu wewnętrznego na skutek wzrostu poziomu zatrudnienia oraz płac realnych, perspektywy na kolejne okresy są dosyć optymistyczne.

 

Znacznie gorzej przedstawia się natomiast sytuacja przedsiębiorstw budowlanych, które zanotowały spadek sprzedaży o 0,3 proc. względem analogicznego okresu poprzedniego roku. To słaby wynik, biorąc pod uwagę to, że wciąż mają one do odrobienia potężne straty z lat 2012–2013. Możliwe, że ten stan rzeczy ulegnie poprawie w momencie, gdy rozpocznie się realizacja inwestycji publicznych współfinansowanych ze środków europejskich w ramach nowej perspektywy finansowej UE.

 

 

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP