English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Najwyższa Izba Kontroli potwierdza bezradność organów państwa w walce z nielegalnym hazardem w sieci

13-04-2015

W lutym Najwyższa Izba Kontroli opublikowała informację o wynikach kontroli ws. egzekwowania przepisów prawa wobec podmiotów prowadzących działalność w zakresie zakładów wzajemnych. Okazuje się, że administracja państwowa nie jest przygotowana do walki z nielegalnymi zakładami w Internecie. Organizatorzy przestępczego procederu mogą więc na razie spać spokojnie. Tego samego nie można jednak powiedzieć o graczach.

 

 

Raport NIK-u pokazuje, że podmioty legalnie działające na polskim rynku bukmacherskim nie mogą obecnie liczyć na pomoc organów administracji w walce z szarą strefą. Warto zaznaczyć, że aż 91% rynku należy do nielicencjonowanych operatorów zagranicznych, którzy unikają opodatkowania i nie wpłacają do budżetu państwa ani złotówki. Firmy te nie podlegają bezpośredniej jurysdykcji polskich organów podatkowych, a oferują swoje usługi polskim konsumentom bez zezwolenia Ministerstwa Finansów. Okazuje się jednak, że organy ścigania nie dysponują narzędziami do skutecznego egzekwowania od nich prawa. Powoduje to faktyczną bezkarność nielegalnie działających podmiotów i w żaden sposób nie nakłania ich do rejestracji swojej działalności w Polsce.

 

NIK w opublikowanym dokumencie zaznaczył, że niezbędne jest opracowanie nowych rozwiązań prawnych, które uniemożliwiłyby obchodzenie obowiązujących przepisów. Ponadto wskazał na konieczność przeprowadzenia przez Ministra Finansów analiz mających sprawdzić możliwość wdrożenia kolejnych instrumentów prawnych, które pozwoliłyby na ograniczenie nielegalnych działań podmiotów organizujących zakłady wzajemne za pośrednictwem Internetu.

 

Poza samym nielegalnym organizowaniem zakładów istnieje również problem reklamy. Zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych legalni operatorzy nie mogą reklamować swoich usług. Ponadto mają ograniczone możliwości sponsoringowe. Natomiast nielegalni operatorzy, za pomocą rozmaitych środków przekazu, z powodzeniem promują swoją działalność. Czynią to często we współpracy z polskimi „znanymi twarzami”, które użyczając swego wizerunku i autorytetu, nakłaniają nieświadomych graczy do korzystania z tych serwisów, a w konsekwencji – do łamania prawa.

 

Najwyższa Izba Kontroli skierowała do Ministerstwa Finansów wniosek o przygotowanie i wdrożenie przez Służbę Celną metodyki zwalczania nielegalnego reklamowania zakładów wzajemnych przez Internet. Należy również przestrzec samych graczy, aby na te reklamy byli odporni. Choć nie ma odpowiednich narzędzi do zwalczania procederu organizowania nielegalnych zakładów w Internecie, to istnieją takie, które pozwalają na podjęcie skutecznych działań w stosunku do osób korzystających z operatorów offshore. Już teraz prowadzonych jest wiele postępowań wobec uczestników nielegalnych zakładów. Część z nich zakończyła się wyrokami skazującymi. Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na konieczność kontynuowania działań przeciwko takim graczom. Podkreśla jednak też obowiązek podjęcia odpowiednich kroków, zmierzających do skutecznego informowania potencjalnych graczy w Polsce o zagrożeniach wynikających z uczestnictwa w tych grach.

 

Należy mieć nadzieję na to, że w efekcie kontroli NIK Ministerstwo Finansów podejmie zdecydowane, szybkie i skuteczne działania. Walka z szarą strefą internetowych zakładów leży bowiem w interesie ogółu. Działalność nielegalnych operatorów powoduje wielomilionowe straty w budżecie państwa, a ponadto w żaden sposób nie przyczynia się do rozwoju polskiego sportu. Warto również podkreślić, że głównym celem służby celnej, policji i prokuratury nie powinni być – często nieświadomi łamania przepisów – gracze.

 

Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, Pracodawcy RP