English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Słabną fundamenty wzrostu gospodarczego w Polsce

30-08-2016

Najnowsze dane GUS potwierdzają wcześniejsze wstępne szacunki, z których wynika, że w II kw. br. PKB wzrósł o 3,1 proc. w ujęciu rok do roku. – Chociaż nie nastąpiła rewizja w dół poprzedniego odczytu, dane te są rozczarowujące. Pokazują one bowiem bardzo niepokojące zmiany w strukturze czynników wzrostu polskiego PKB. Pogłębia się spadek inwestycji, a pomimo prowadzonej ekspansywnej polityki fiskalnej nie widać ożywienia w zakresie prywatnej konsumpcji. W takiej sytuacji nieco ponad 3-procentowy wzrost ratuje jedynie odbicie w eksporcie netto oraz wciąż pozytywnie oddziałujący przyrost stanu zapasów. W dłuższej perspektywie nie da się jednak oprzeć wzrostu gospodarczego na tak nietrwałych fundamentach – mówi Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

 

O ile w I kwartale bieżącego roku wartość nakładów na środki trwałe zmniejszyła o 1,8 proc. rok do roku, na przestrzeni kolejnych trzech miesięcy spadek ten pogłębił się do 4,9 proc. Mając na uwadze to, że w II kw. inwestycje są zawsze znacznie ważniejszą składową PKB niż na początku roku, fakt ten nie może być lekceważony. Rosnąca niepewność co do warunków prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce sprawia, że sektor prywatny wstrzymuje się z inwestycjami, a wydatkowanie środków europejskich na cele inwestycyjne nie ruszyło jeszcze na dostatecznie dużą skalę.

 

Nie najlepiej prezentuje się również dynamika spożycia indywidualnego gospodarstw domowych. Mimo dobrej sytuacji na rynku pracy przejawiającej się w spadku bezrobocia rejestrowanego do najniższych poziomów od ćwierćwiecza oraz coraz szybszego tempa wzrostu płac, jak również startu programu Rodzina 500+, nadal nie mamy do czynienia z wyraźnym ożywieniem konsumpcji.

 

Utrzymanie względnie stabilnej dynamiki PKB było zatem możliwe przede wszystkim dzięki przyspieszeniu tempa wzrostu wartości eksportu, które wyprzedziło import. O ile jeszcze w pierwszym kwartale roku wkład eksportu netto we wzrost wynosił -0,9 pkt proc., tak w kolejnym okresie wzrósł on do +0,8 pkt proc. Taka sytuacja nie jest jednak typowa dla ożywienia gospodarczego, kiedy to zazwyczaj import rośnie szybciej od eksportu.

 

W świetle najnowszych danych pespektywy wzrostu PKB w br. nie prezentują się nazbyt optymistycznie. Choć zwiększone inwestycje publiczne mogą pomóc podreperować wynik w zakresie nakładów na środki trwałe, coraz trudniej oczekiwać, że druga połowa roku będzie na tyle mocna, by rewizja wcześniejszych założeń odnośnie do całego 2016 r. była zbyteczna.

 

 

Łukasz Kozłowski, ekspert ekonomiczny Pracodawców RP