English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Opinie ekspertów
Zakładki 3
zakladki_video

Opinie ekspertów

DRUKUJ

Komentarz dnia: Zwycięstwo Macrona z perspektywy Polski

08-05-2017

 

 

Emmanuel Macron w trakcie kampanii wyborczej – a zwłaszcza w jej końcówce – nie zaskarbił sobie sympatii nad Wisłą. Jednak o skutkach jego prezydentury dla polskiej gospodarki będzie można mówić dopiero za jakiś czas – zwłaszcza po wyborach do Zgromadzenia Narodowego za kilka tygodni. To one określą, jakie pomysły – i na jaką skalę – będzie mógł wprowadzać nowy prezydent Republiki Francuskiej.

 

Macron, przed II turą wyborów prezydenckich mając kontrkandydata po prawej stronie, odwołał się do haseł protekcjonistycznych – godzących w polską przedsiębiorczość – aby „uszczknąć coś” z elektoratu skrajnie prawicowej Marine Le Pen. Oskarżył Polskę, korzystającą z unijnych zasad wolnej wymiany handlu i usług, o „dumping socjalny”.

 

Zazwyczaj czym innym jest język kampanii, a czym innym realna działalność polityczna już po wyborach: ta najczęściej weryfikuje wyborcze hasła oraz wyrazisty, ostry ton wypowiedzi. Słowa Macrona z kampanii to jednak nie tylko efekt zaostrzonej retoryki kampanijnej, ale też logiczna kontynuacja jego wcześniejszych działań przeciw „dumpingowi socjalnemu”. Chodzi tu o tzw. Loi Macron – czyli ustawę Macrona o płacy minimalnej (Ustawa nr 2015-990 o rozwoju, działalności i równych szansach gospodarczych z 6 sierpnia 2015r.), regulującą między innymi zasady wynagradzania pracowników delegowanych do pracy we Francji. Loi Macron niekorzystnie wpływa na polską branżę transportu międzynarodowego. Czy poczynania prezydenta Macrona zaważą negatywnie na całej polskiej gospodarce, podobnie jak na branży transportowej odbiły się jego działania jako ministra?

 

Kluczowe tutaj będzie to, jak silna będzie pozycja prezydenta Macrona – a dziś nie można tego przesądzać. Sytuacja rozjaśni się dopiero po czerwcowych wyborach do Parlamentu. Wiele wskazuje, że nowemu prezydentowi Francji trudno będzie uzyskać stabilną większość w Zgromadzeniu Narodowym. Społeczna legitymizacja wygranej Macrona nie jest bowiem taka oczywista. Powodów jest wiele: najniższa od roku 1969 frekwencja (74%); ogromna liczba głosów nieważnych (4 mln); fakt, że wielu wyborców Macrona zagłosowało na niego nie dlatego, że popierało jego wizję, ale przeciwko Le Pen; zapowiedzi – już w dniu II tury – organizacji protestów przez związkowców; brak własnej partii, która byłaby naturalnym zapleczem i sojusznikiem (ruch En Marche! raczej nie odegra istotnej roli w wyborach parlamentarnych).

 

Wszystkie te czynniki mogą znacząco osłabiać pozycję Emmanuela Macrona, a tym samym ograniczać możliwości realizacji jego wizji i pomysłów. W tym również tych, które negatywnie odbijałyby się na polskich przedsiębiorcach.

 

Jaką więc będzie prezydentura Macrona z punktu widzenia polskiej gospodarki? Na razie nie wiadomo – na tak zadane pytanie pierwszych, nadal ostrożnych odpowiedzi będzie można udzielić dopiero za kilka miesięcy.

 

Dariusz Olszewski, ekspert Pracodawców RP ds. społeczno-gospodarczych