English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Wydarzenia i nagrody Polski Kongres Gospodarczy
Zakładki 3
zakladki_video

Polski Kongres Gospodarczy

DRUKUJ

Mocny przekaz Polskiego Kongresu Gospodarczego: „Stop biurokratyzmowi!”

 

Zorganizowany 27 stycznia przez Pracodawców RP III Polski Kongres Gospodarczy jest ogromnym krokiem w kierunku uwolnienia polskich przedsiębiorców od pęt biurokratyzmu. W Kongresie, objętym honorowym patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, wzięli udział obecni i byli członkowie rządu, czołowi ekonomiści i reprezentanci biznesu. Wszyscy podzielili opinię, że problem biurokratyzmu wskazany przez Pracodawców RP, osiągnął monstrualne rozmiary.

 

Zgadzam się z Państwem, że nasza gospodarka może znacznie szybciej się rozwijać, ale żeby tak się stało należy zlikwidować biurokratyczne ograniczenia, które dławią dziś polską przedsiębiorczość – powiedział uczestnikom Kongresu Prezydent RP Andrzej Duda w swoim przesłaniu. Deklaruję, że w doniosłym przedsięwzięciu „Stop Biurokratyzmowi!” mają Państwo moje pełne zrozumienie i mocne poparcie – dodał.

 

Andrzej Malinowski, Prezydent Pracodawców RP plastycznie przedstawił położenie przedsiębiorców zobligowanych do śledzenia wszystkich zmian w prawie. – 28 tysięcy! Na tylu stronach maszynopisu trzeba zapisać przepisy powstałe w Polsce tylko w 2015 roku! To około jednej szóstej całej Encyklopedii Britannica, wydania z 2004 roku – powiedział Prezydent Pracodawców RP. Andrzej Malinowski zaznaczył, że PKG nie jest tylko po to, aby rozmawiać o problemie, ale przede wszystkim, aby wypracować konkretne rozwiązania. Jednym z owoców Kongresu będzie „biała księga” – zapis rekomendacji i uwag dotyczących ograniczenia biurokratyzmu, która zostanie przekazana rządzącym.

 

Gościem honorowym kongresu był Mateusz Morawiecki, wicepremier i Minister Rozwoju. W debacie plenarnej wzięli udział prof. Jerzy Hausner, członek Rady Polityki Pieniężnej, Jerzy Buzek – były premier i członek Parlamentu Europejskiego. W dziewięciu panelach dyskusyjnych wzięli udział przedstawiciele  obecnego rządu – rozmowy natomiast dotyczyły stanowienia prawa, problemów rynku pracy, warunków dla biznesu w skali lokalnej, rynku finansowego, zamówień publicznych, systemu ochrony zdrowia, potencjału innowacji, prawa budowlanego i prawa podatkowego.

 

Wicepremier Mateusz Morawiecki stwierdził, że należy dążyć do tego, aby w poszczególnych ministerstwach, kluczowych dla danego obszaru gospodarki, zbudować jak najlepsze platformy analizy zaproponowanych rozwiązań. – Tylko wtedy u samego źródła powstawania biurokracji będziemy w stanie wypracować odpowiednie mechanizmy, żeby tej biurokracji było mniej – tłumaczył. – Ta triada: pracownicy, pracodawcy i administracja publiczna nie powinna być ze sobą w konflikcie. Powinniśmy wypracować mechanizmy jak najbardziej efektywnego znajdywania wspólnego mianownika dla dobra naszej gospodarki i dla dobra naszej przyszłości – podsumował swoje wystąpienie wicepremier Morawiecki.

 

Materiały wideo są dostępne na stronie Agencji Informacyjnej Pracodawców RP.

 

 

Współorganizatorzy

 

         

 

Partnerzy Merytoryczni


 

Partner Wspierający

 

 

Partner Strategiczny

 


 

 

 

                                            Sponsor Złoty                                        Sponsor Srebrny

 

        

 

Sponsorzy

 

              

 

               

 

                                            

                     

                                                       

 

                            

                                                                               

                              

 

 

 

Patronat Medialny

 

         

      

Polski Kongres Gospodarczy 2014. Nauka i biznes zaczynają mówić wspólnym językiem

Nauka ma być użyteczna – to słowa, które stały się mottem Polskiego Kongresu Gospodarczego Nauka dla biznesu, biznes dla nauki, który odbył się w dniach 22-23 października 2014 r. na Stadionie Narodowym w Warszawie. Gościem honorowym był Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski. Organizowane przez Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej wydarzenie z udziałem blisko pół tysiąca gości jest jednym z najważniejszych elementów obchodów 25-lecia Organizacji. 

 

Misją Kongresu jest stworzenie platformy rzetelnej, twórczej dyskusji nad postulowanymi, niezbędnymi relacjami i powiązaniami między nauka a biznesem – powiedział otwierając Kongres Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski. – Podjęcie tego tematu właśnie teraz, po 25 latach ustrojowej transformacji, jest niemal cywilizacyjnym – i tak już spóźnionym – obowiązkiem. Bez rewolucyjnych zmian w triadzie gospodarka – edukacja – nauka może się zdarzyć, że w Polsce drogi uczelni i biznesu dramatycznie się rozejdą – ostrzegał Prezydent Malinowski. Dodał, że racją stanu naszego państwa jest utworzenie efektywnego, elastycznego i kreatywnego systemu łączącego w jedną wartość gospodarkę, edukację i naukę. Systemu, który wprowadzi Polskę do grona państw zaawansowanych technologicznie i na stałe umiejscowi nasz kraj wśród tych, które swój byt i rozwój opierają na potencjale intelektualnym swoich obywateli. – Polska potrzebuje silnej gospodarki; nie będzie jej bez rodzimej, wykwalifikowanej kadry i źródeł rodzimych rozwiązań technologicznych – dodał Prezydent Pracodawców RP. Podkreślił przy tym, że zmiany legislacyjne, choć potrzebne, nie powinny być  gwałtowne. – Proponujemy wprowadzenie rozwiązań równoległych, tak by poszczególne instytucje mogły same wybierać optymalną dla siebie drogę. Koniecznym jest ustanowienie wspólnej, międzyministerialnej polityki wspierającej nowy system – powiedział Andrzej Malinowski.

 

 

 

Lena Kolarska-Bobińska, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego zwróciła uwagę na fakt, iż europejskie koncepcje rozwoju są oparte właśnie na nauce, dlatego musimy przestawić naszą gospodarkę i to na kilku poziomach. – To już się dzieje. Rząd postawił na naukę, stąd tegoroczny wzrost nakładów na badania o 10 proc. I zapewnienie dużego wzrostu w przyszłym roku – powiedziała minister. Jednak jej zdaniem cywilizacyjne zmiany nie mogą zostać przeprowadzone jedynie pieniędzmi z budżetu. - Liczymy, że biznes włączy się w ten proces – dodała minister Kolarska-Bobińska. Podkreśliła konieczność zmian w szkolnictwie wyższym. Excellent – to europejskie hasło w nauczaniu. My też musimy odejść od bylejakości. Trzeba sobie uzmysłowić, że dziś misja nauki i wyższej uczelni jest inna niż przed laty – uniwersytet musi być użyteczny, nauka musi być siłą napędową rozwoju całego kraju. Uniwersytety nie mogą wypuszczać bezrobotnych absolwentów, lecz kreatywnych młodych ludzi. Nie mamy czasu do stracenia – powiedziała pani minister.

 

 

 

Bronisław Komorowski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podkreślił natomiast fakt ogromnego udziału pracodawców w zagospodarowaniu polskiej wolności. To, że Polska cieszy się nieprzerwanym wzrostem gospodarczym od dwóch dekad to efekt zmiany nie tylko ustroju gospodarczego i politycznego, lecz także zmiany podejścia społeczeństwa do przedsiębiorczości. – Dlatego też powinniśmy szukać mechanizmów mogących utrwalać ten rozwój, a jednym z nich jest współpraca biznesu z nauką. To niezwykle ważne, tym bardziej że jeśli chodzi o innowacyjność to w Unii Europejskiej nadal jesteśmy niemal na samym końcu. To wyzwanie i przestroga – powiedział prezydent Komorowski. Zwrócił uwagę na fakt, że dziś to państwo w zdecydowanej większości finansuje badania i rozwój, a światowe trendy są odmienne.

 

 

Podczas debaty Współpraca biznesu i nauki jako narzędzie modernizacji Polski przedsiębiorcy zwracali uwagę na czynniki, które ich zdaniem powodują, iż współpraca ta nie przebiega tak, jak powinna. Jednym z najważniejszych jest ryzyko związane z finansowym fiaskiem komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań. Przedstawiciele przedsiębiorców podkreślali, że bez pomocy państwa współpraca ze szkołami wyższymi nigdy nie będzie wzorowa, bowiem małe i średnie firmy nie mają wystarczających funduszy na to, by ryzykować wprowadzenie rozwiązania, które nie przyniesie pewnego zysku. Dużym problemem jest także brak akceptacji ryzyka w spółkach Skarbu Państwa.

 

 

Uczestnicy debaty, której moderatorem był Jan Krzysztof Bielecki, Przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów, podkreślali, że duże firmy nie są zainteresowane pracami nad własnymi innowacjami. Wygodniej jest im kupić droższe, ale za to gotowe już rozwiązania. Dlatego też jednym z postulatów jest konieczność stworzenia dużych firm innowacyjnych, które będą zasilane odpowiednimi kwotami. Tylko takie działanie może nas doprowadzić do polskich Nobli. – Nie bójmy się rozmawiać o pieniądzach. Bez nich będzie żadnego postępu – powiedział Wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala, który zastanawiał się, kiedy wreszcie dojdziemy do momentu, w którym to innowacyjne rozwiązania w medycynie będą odpowiednio nagradzane.

 

Zwrócono także uwagę na brak ulg, które zachęciłyby przedsiębiorców do prowadzenia projektów z naukowcami. Zdaniem niektórych przedstawicieli biznesu szeroko pojęta nauka nie jest zainteresowana opuszczeniem murów uczelni i zmierzeniem się z problemem dotyczącym wdrożeń innowacyjnych rozwiązań w przedsiębiorstwach. Innym czynnikiem zakłócającym współpracę między nauką a biznesem jest niestabilność prawa. Prof. dr hab. Maciej Żylicz, Prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej powiedział, że tylko pomoc prawników Fundacji pozwoliła uratować kilka firm skupionych wokół ośrodków naukowych.

 

Wiceminister Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. dr hab. Włodzisław Duch zwrócił uwagę na działalność centrów badawczych. – Brakuje im strategii działania ukierunkowanej na współpracę z biznesem. Podmioty te, nadzorowane przez poszczególne ministerstwa, w tym m.in. Ministerstwo Gospodarki, które jednak nie interesuje się ich działalnością, mogłyby być lepiej wykorzystywane  – powiedział wiceminister.

 

Prof. dr hab. Wiesław Banyś, Rektor Uniwersytetu Śląskiego, Przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich zauważył zmiany, które Idą w dobrym kierunku. – Na wielu uczelniach programy dydaktyczne są już uzgadniane z biznesem, podobnie rzecz się ma z praktykami w przedsiębiorstwach. Oczywiście to ciągle mało, ale przedsiębiorcy biorą udział życiu szkół wyższych, mają wpływ na to, co tam się dzieje – powiedział prof. Banyś, proponując wprowadzenie unii innowacji dla Polski. W jego opinii sukces zależy od wielu czynników, z których jednym z najważniejszych jest finansowanie nauki z budżetu państwa.

 

Zdaniem prof. dr hab. Michała Kleibera, Prezesa Polskiej Akademii Nauk, potrzebny jest nowy w Polsce zawód – brokera wiedzy, czyli osoby, która z jednej strony będzie współpracowała z naukowcami, z drugiej zaś będzie miała doskonały kontakt z biznesem. Podkreślił, że nauka w Polsce jest daleka od ideału - nie jest mobilna, jest zamknięta na wyzwania, które stawia przed nią rzeczywistość. – Szkoły wyższe powinny prowadzić także badania, a nie zajmować się tylko samą dydaktyką – powiedział prof. Kleiber. Podkreślił, że kluczem do myślenia o poprawie współpracy nauki z biznesem jest szeroko rozumiana polityka wsparta społecznymi działaniami. Nie ścigamy się z innymi państwami także ze względu na fakt, ze przepisy prawa zniechęcają do innowacyjnych zachowań.

 

Dziś płacimy cenę za to, że nie byliśmy w stanie stworzyć dużych innowacyjnych firm. Nasza gospodarka to przede wszystkim małe przedsiębiorstwa, nie mające czasu na myślenie o przyszłości – powiedział z kolei Adam Góral, Prezes Zarządu Asseco Poland. – Przestańmy wreszcie żyć stereotypami, że profesorowie nie słyszą tego, co mówi biznes – dodał. – Widzę postęp we wzajemnej współpracy – zaangażowaliśmy się w proces edukacyjny w szkołach wyższych, choć jeszcze stosunkowo niedawno nie było zainteresowania w tym zakresie ze strony uczelni. Dziś jest zupełnie inaczej – to profesorowie przychodzą do nas z prośbą o współpracę. To jest bardzo budujące – powiedział prezes Góral. Nie do końca zgodził się z nim Zbigniew Jagiełło, Prezes Zarządu PKO BP. W jego opinii polskie uczelnie nie potrafią elastycznie podchodzić do programów nauczania. – Skorzystały one na boomie sięgania po wyższe wykształcenie i wykorzystały fundusze unijne, wpadając w samozadowolenie – powiedział prezes Jagiełło. Dodał także, że – choć młodzi Polacy osiągają duże sukcesy w międzynarodowych konkursach związanych z innowacyjnością – to nie przekładają się one na komercyjne rozwiązania.

 

O współpracy na styku nauki i biznesu wypowiedziała się także Dyrektor Generalna Roche Polska Ewa Grenda. Zwróciła m.in. uwagę na fakt, że świetni absolwenci lub studenci ostatnich lat studiów muszą popracować w przemyśle, by poznać jego specyfikę.

 

W pierwszym dniu Kongresu jego uczestnicy dyskutowali także m.in. na temat propozycji zmian systemowych i prawnych w nauce i edukacji oraz otoczeniu biznesowym, o perspektywach współpracy i komercjalizacji na styku nauki i biznesu do 2020 r., a także o edukacji wyższej i związanych z nią potrzebach rynku pracy.

 

 W drugim dniu Polskiego Kongresu Gospodarczego podsumowano przebieg poszczególnych debat i paneli. W ogólnej ocenie uczestników dwudniowe obrady spełniły swoje zadanie – przedstawiciele biznesu i nauki zaprezentowali wzajemne oczekiwania wobec siebie. Nie brakowało gorących dyskusji, lecz – jak stwierdził w panelu podsumowującym Kongres prof. dr hab. inż. Piotr Kula, Prorektor ds. Innowacji z Politechniki Łódzkiej – zarówno biznes, jak i nauka w wielu elementach mówiły wspólnym językiem, co dobrze rokuje na dalszą współpracę.

 

 Mamy świadomość tego, że powinniśmy wzmocnić wzajemne relacje, bo w wielu elementach nadal jest dużo do poprawienia– powiedział prof. dr hab. inż. Bogusław Smólski z Wojskowej Akademii Technicznej. Przytaczając opinie uczestników Kongresu, zwrócił uwagę na kilka elementów, które krępują rozwój polskiej innowacyjności. Zaliczył do nich m.in. brak jednolitego systemu edukacji – od szkoły podstawowej aż po Uniwersytety Trzeciego Wieku – a także niedoskonałą ustawę o szkolnictwie wyższym, która, zdaniem profesora, oddaje w pewnym stopniu nieufność rządzących do środowiska naukowego. Podkreślił również problem finansowania badań, a zwłaszcza z jednej strony rozproszenia środków, z drugiej zaś mnogości podmiotów, które są beneficjentami publicznych funduszy.

 

Prof. dr hab. Marek Nawrocki, Prorektor ds. informatyzacji  i współpracy z gospodarką Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu przedstawiając wnioski płynące z poszczególnych debat, powiedział z kolei, iż podstawową bolączką jest znikoma komunikacja na odpowiednim poziomie między tymi dwoma środowiskami. – Brakuje pełnej jasności co do tego, gdzie można skoncentrować środki, aby wyniki badań zostały skomercjalizowane. Być może warto wyodrębnić kluczowe dziedziny, w których jesteśmy silni, i mocniej wesprzeć je konkretnymi pieniędzmi, których ciągle jest za mało – powiedział profesor. Potwierdził ogólne przekonanie, iż uczelnie coraz częściej zaczynają myśleć probiznesowo, choć z drugiej strony zwrócił uwagę na fakt, że szkoły wyższe zajmują się tym, na co dostają fundusze z budżetu.

 

Moderujący panel Biznes dla nauki – cele, modele współpracy  dr Krzysztof Senger z Deloitte Poland zdiagnozował trzy obszary, w których przedsiębiorstwa mogą walnie przyczynić się do dynamiczniejszej współpracy z uczelniami. Chodzi tu przede wszystkim o nakłady na badania i rozwój, a także o współpracę w zakresie infrastruktury badawczej oraz podaż kompetencji – udział w kształceniu studentów.

 

Doradca Prezydenta Pracodawców RP Jacek Brzozowski podkreślił, że zdiagnozowanie problemów jest dobrym początkiem procesu mającego doprowadzić do zdecydowanego wzrostu innowacyjności polskiej gospodarki. – Nauka została dofinansowana, ale nie ma pomysłu na zarządzanie uczelnianą infrastrukturą. Szkoły wyższe, skupiając się na tworzeniu nowych kierunków, nie biorą odpowiedzialności za losy swoich absolwentów. Tymczasem już na etapie rekrutacji powinny rzetelnie informować kandydatów na studia o tym, czego mogą się oni spodziewać po zakończeniu nauki – powiedział Brzozowski.

 

Podsumowując Kongres, Wiceminister Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. dr hab. Jacek Guliński zwrócił uwagę na nieobecność przedstawicieli niektórych ministerstw. W jego opinii do rozwoju innowacyjności naszego kraju potrzeba kilku elementów. Jednym z nich jest dalsza reforma sektora nauki, która nadal tkwi głęboko w latach minionych – instytuty badawcze i niektóre uczelnie, jeśli nie są odpowiednio motywowane, nie szukają na własną rękę partnerów. Należy wprowadzić nowy podział ról i kompetencji, a także nowe zasady finansowania i oceniania uczonych. Najtrudniejszym jednak zadaniem jest zmiana świadomości i sposobu zarządzania. – Autonomia to odpowiedzialność, a nie robienie tego, co się chce – powiedział prof. Guliński. Kolejnym problemem jest polityka naukowo-technologiczna kraju. Brakuje odpowiedniego planowania strategicznego i koordynacji działań. Podkreślił też, że istnieje konieczność wprowadzenia zachęt podatkowych dla firm zajmujących się badaniem i rozwojem. – Powszechna ulga podatkowa – do tego dążymy – dodał profesor. W jego opinii należy wspierać działające przy nauce instytucje otoczenia biznesu, takie jak parki technologiczne i inkubatory przedsiębiorczości. – Zastrzyk finansowy już się skończył, teraz te pieniądze trzeba wykorzystać – tylko czy potrafimy to zrobić? Jest to wyzwanie dla PARP-u i NCBR-u – dodał.

 

Kolejną ważną kwestią jest edukacja, zwłaszcza na poziomie szkoły wyższej. Główne zadanie to podniesienie poziomu nauczania, wyselekcjonowania innowacyjnej grupy młodych uczonych, którzy za kilka lat będą decydować o polskiej gospodarce.

 

Można być optymistą, ale trzeba przygotować się na batalię, która nie będzie się nam wszystkim podobać – zakończył profesor.

 

Współorganizatorzy:

 

 

 

 

Partnerzy 

 

Mecenas Kongresu





Sponsor złoty

 

              

 

Sponsor srebrny

 

 

 

                                                                        Sponsor

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Partner główny

 

 

Partner

 

 

Przedsiębiorcy inicjują dyskusję o przyszłości polskiego sektora energetycznego

 

24 kwietnia 2013 r. zakończył się organizowany przez Pracodawców RP Polski Kongres Gospodarczy 2013, którego gościem honorowym był Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Bronisław Komorowski. Efektem dwudniowego wydarzenia są wypracowane podczas obrad rekomendacje.

 

Ostatnim akordem dwudniowego Polskiego Kongresu Gospodarczego była debata, której uczestnicy podsumowali poszczególne panele tematyczne, przedstawiając jednocześnie płynące z nich wnioski i rekomendacje.

 

− W Europie trwa ożywiona dyskusja o energetyce w skali makro − Polski Kongres Gospodarczy idealnie wpisał się więc w unijne rozważania na temat przyszłości tego sektora – powiedział Prezes Fundacji Polski Kongres Gospodarczy Waldemar Pawlak podczas debaty podsumowującej wydarzenie. Głównym przesłaniem płynącym z obrad Kongresu jest to, by nie tylko reagować na decyzje unijnych urzędników, lecz przede wszystkim kreować to, co będzie się w Europie działo. − Znamienne wydaje się to, co często pojawiało się w trakcie rozmów podczas większości paneli: wygrani będą ci, którzy odgadną, jakie będą regulacje za kilka lat. Słowo: „odgadną” jest tu kluczowe. Dlatego polscy przedsiębiorcy chcą, by były one przewidywalne – dodał Waldemar Pawlak.

 

Z wniosków, jakie płyną po dyskusjach panelowych dotyczących energetyki atomowej, wynika, iż program jądrowy jest strategiczną decyzją cywilizacyjną polskiego rządu. Aby ten projekt zrealizować, musi on okazać się dla polskich inwestorów atrakcyjną ofertą ekonomiczno-finansową. Oferta ta musi być nie tylko atrakcyjna, lecz także przewidywalna − ten podsektor energetyki obciążony jest bowiem dużym ryzykiem politycznym. Przykład Niemiec, gdzie zamyka się dziś dobrze funkcjonujące elektrownie, jest w tym kontekście bardzo symboliczny. Niezbędny jest strategiczny partner, który wprowadzi rodzimych przedsiębiorców w technologie i zarządzanie energetyką atomową. Inwestorzy potrzebują potwierdzenia determinacji rządu co do ustalenia kierunku rozwoju energetyki jądrowej i zapewnienia ekonomicznej przewidywalności tego wielomiliardowego projektu.

 

Niskoemisyjna energetyka nie kłóci się z gospodarką niskowęglową – to kolejny wniosek uczestników Kongresu. Polscy przedsiębiorcy czekają na rozwiązania wspierające inwestycje. Bez ram prawnych i organizacyjnych nie będzie bowiem inwestycji nie tylko w energię atomową, lecz także i w odnawialne źródła energii. Uczestnicy Kongresu podkreślali, iż wspólna polityka klimatyczna nie jest zła, ale pod warunkiem osiągnięcia porozumienia w tej sprawie przez wszystkich członków UE.


Przedsiębiorcy dyskutujący o problemach inwestycyjnych niemal jednomyślnie zwracali uwagę na fakt, iż brakuje jasnego rozdzielenia czasu przeznaczonego na dyskusje i konsultacje od czasu realizacji inwestycji. W ich opinii bardzo łatwo jest dziś podważyć dokonane ustalenia i wstrzymać rozpoczętą już budowę. Podkreślano także to, iż poszczególne resorty mają niezwykle słabe zaplecze eksperckie i dużą rotację pracowników. Uczestnicy Kongresu dostrzegli także konieczność wzmocnienia procedur planowania przestrzennego − powinny być one na tyle jasne, by realizacja projektu sprowadzała się do dyskusji, w jaki sposób przeprowadzić daną inwestycję, a nie co można zbudować, a czego nie.


Niezwykle ważną kwestią jest polityka energetyczna. Uczestnicy Kongresu rekomendują wprowadzenie utrudnień dla sprzedaży węgla pochodzącego spoza UE. Wskazywali także na potrzebę jasnego sformułowania polityki energetycznej, ustalenia nowej strategii dla górnictwa i wskazania roli tego sektora w gospodarce Polski, ze szczególnym uwzględnieniem narzędzi, dzięki którym nasze górnictwo może konkurować na unijnej arenie (chodzi tu m.in. o uelastycznienie przepisów prawa).


W czasie obrad Kongresu ustalono również, iż istnieje konieczność przyjrzenia się kwestii dotyczącej zamówień publicznych. Chodzi nie tyle o zmianę prawa w tym zakresie, ile o nieumiejętne poruszanie się w przestrzeni prawnej przez przedstawicieli administracji. Paneliści zaproponowali sporządzenie dokumentu, pokazującego przykłady dobrych praktyk na linii państwo – przedsiębiorca.

 

Więcej informacji na: www.polskikongresgospodarczy.pl/